• facebook
  • rss
  • Wyszły ostentacyjnie podczas kazania

    Tomasz Gołąb

    dodane 03.04.2016 14:09

    Kilka kobiet wyszło z kościoła św. Anny podczas czytania komunikatu Episkopatu w kwestii ochrony życia nienarodzonych, w którym biskupi podkreślają, że nie można poprzestać na obecnym kompromisie aborcyjnym. Przesłanie prezydium Konferencji Episkopatu Polski odczytywane jest w kościołach w związku z Dniem Świętości Życia.

    "W kwestii ochrony życia nienarodzonych nie można poprzestać na obecnym kompromisie wyrażonym w ustawie z 7 stycznia 1993 roku, która w trzech przypadkach dopuszcza aborcję. Stąd w roku Jubileuszu 1050-lecia Chrztu Polski zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli, do osób wierzących i niewierzących, aby podjęli działania mające na celu pełną prawną ochronę życia nienarodzonych" - brzmi komunikat, w którym biskupi polscy proszą parlamentarzystów i rządzących, aby podjęli inicjatywy ustawodawcze oraz uruchomili programy, które zapewniłyby konkretną pomoc dla rodziców dzieci chorych, niepełnosprawnych i poczętych w wyniku gwałtu.

    W trakcie czytania komunikatu w kościele św. Anny grupa kobiet wstała i protestując przeciwko słowom biskupów, wyszła ze świątyni. Incydent zarejestrował reporter "Gazety Wyborczej".

    O planowanej "akcji protestacyjnej" wcześniej informowano na Facebooku. Organizatorki proponowały, żeby w czasie wyjścia z kościoła głośno gwizdać.

    "Gdy ksiądz zaczął odczytywać komunikat Episkopatu, zaczynający się od słów »Życie każdego człowieka jest chronione piątym przykazaniem Dekalogu: Nie zabijaj!...« kilka kobiet wstało i wyszło z kościoła św. Anny - donosi nasz reporter Tomek Golonko, który jest na miejscu. - Tego nie da się słuchać! - rzuciła jedna z kobiet" - można przeczytać na portalu "Gazeta.pl".

    Partia Razem dziś organizuje pod Sejmem pikietę pod hasłem "Nie dla torturowania kobiet".

    Przeczytaj także:

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Starszy_Warszawiak
      04.04.2016 09:26
      Panie Gołąb,
      Rzetelnością dziennikarską Pan nie grzeszy, ale za to potrafi oblepić błotem innych sugerując, że środowisko GW wywodzi się z Playboya, w domyśle ze środowiska o naleciałościach pornograficznych. I wyszła z Pana ta "katolickość".
      Nie napisał Pan, że w kościele Mariackim w Gdańsku wierni też wyszli z kościoła podczas odczytywania komunikatu KEP. n.t. aborcji.
      Nadto, nie napisał, że w Polsce w niedzielę odbywały się manifestacje w obronie praw kobiet do własnego macierzyństwa i decydowania o sobie.
      Zapomniał Pan, że dziś jest możliwość weryfikacji przekazu dziennikarskiego, jak chociażby w Internecie.
      Dlaczego zatem Pan nie poruszy takich tematów jak brak troski praktycznie ze strony Kościoła molestowanych dzieci i osób przez księży, dlaczego biskupi ludzi w potrzebie nie przyjmują pod swój dach w pałacach - matki samotne z dziećmi, bezdomnych lub bezrobotnych. Czy tu Panu brak troski o nich, brak wyobraźni, że tym ludziom biskupi powinni pomóc. Czy Jezus otaczał się bogactwem?
    • kim
      04.04.2016 14:37
      Forsując rozstrzygnięcia prawne motywowane ściśle religijnie, które mają dotykać osoby niewierzące - trzeba się niestety liczyć z tego typu protestami.
      Chcemy czy nie chcemy - mamy w Polsce coraz liczniejszy odsetek ludzi niewierzących i kwestie ochrony życia płodu w sytuacji gwałtów, chorób matek itp. będą bardzo dyskusyjne - biskupi nastając na uskrajnienie rozwiązań muszą ryzyko głośnych protestów także w kościołach wkalkulować.

      I nie ma się co ludziom dziwić. Próba cichej zamiany państwa demokratycznego w państwo wyznaniowe będzie budziła wielkie protesty.
      To działa wg reguły: Kościół wpycha się w moje osobiste życie - ja wepchnę się do kościoła.

      A zupełnie inną kwestią jest pytanie, czy te skrajne metody zwalczania aborcji są dobre...
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół