• facebook
  • rss
  • Weź miasto w swoje ręce

    Tomasz Gołąb

    |

    Gość Warszawski 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    Areta Wasilewska-Gregorowicz mieszka w Ursusie od 14 lat. Jest mamą czworga dzieci. I to one zainspirowały ją kilkoma pomysłami, które nieco odmieniły życie dzielnicy.

    Z zawodu jest politologiem, ale pracuje w Fundacji Rozwoju Dzieci. Gdy w 2014 r. pojawiła się możliwość zgłaszania swoich pomysłów do budżetu partycypacyjnego, Areta Wasilewska-Gregorowicz złożyła ich kilka. – Żaden nie przeszedł, ale nie poddałam się – wspomina. Budżet partycypacyjny, nazywany także obywatelskim, to sposób na włączenie mieszkańców w decyzje o wydawaniu puli lokalnych pieniędzy. Każda warszawska dzielnica przeznacza na to kilka milionów złotych.

    Dorośli też chcą się bawić

    W drugiej i trzeciej edycji budżetu wygrało aż pięć pomysłów Arety Wasilewskiej-Gregorowicz. W tym plac zabaw dla dorosłych, który został otwarty przed mikołajkami przy ul. Rakuszanki. Na ponad 400 m kw. powstały: huśtawka wieloosobowa, duże krzesło z kółkami gimnastycznymi oraz zjazdem strażackim, „komoda z szufladami”, z której można zjechać dorosłą zjeżdżalnią. Plac jest oświetlony i ogólnodostępny. Razem z planowanym Fitness Parkiem kosztować ma 277 tys. zł. – Wiem, że to spełnienie cichych marzeń wielu ludzi dorosłych, którzy trochę tęsknią za latami nieskrępowanych dziecięcych szaleństw – mówi mama czworga dzieci. W drugiej i trzeciej edycji budżetu uznanie mieszkańców Ursusa zdobyły także pomysły: pumptracków dla rowerzystów, czyli zapętlonych torów o falistym kształcie, które powstaną w Ursusie Południowym i Północnym, mobilna biblioteka, w której można wymienić się książkami, a także wypożyczalnia zabawek edukacyjnych, która działa w czterech filiach ursuskiej biblioteki. – Można z niej, za kaucją, wziąć do domu dość drogie zabawki. Takie, na które rodzicom zwykle szkoda pieniędzy, bo dzieci bawią się nimi dość krótko. Dzięki temu mogą przetestować, czy akordeon, Lego Mindstorm, syntezator albo mikroskop, który można podłączyć do komputera, warte są nadszarpywania domowego budżetu – mówi autorka.

    61 mln do podziału

    Od 2014 r. warszawiacy zdecydowali o podziale ponad 136 mln zł, wybierając do realizacji 1750 projektów. W czwartej edycji budżetu obywatelskiego do podziału jest ponad 61 mln zł. – Budżet partycypacyjny na dobre przyjął się w Warszawie. W ciągu trzech lat na pomysły mieszkańców zagłosowało już blisko 500 tys. osób. Powstają nowe place zabaw, plenerowe siłownie, ławki, chodniki, bezpieczniejsze przejścia dla pieszych, dodatkowa zieleń, ścieżki rowerowe. Zrealizowaliśmy także warsztaty w domach kultury, dzielnicowe festiwale, zajęcia sportowe, kursy pierwszej pomocy – wymienia Justyna Piwko, koordynator budżetu obywatelskiego w Warszawie. Z pierwszej edycji budżetu zrealizowanych zostało 316 projektów (94 proc.). W drugiej powstało już 67 proc. projektów. Dzięki zmianom wprowadzonym w miejskiej aplikacji mobilnej Warszawa 19115 warszawiacy mogą sprawdzić stan realizacji projektów. 1 grudnia ruszył nabór projektów do edycji realizowanej w 2018 r. – Pracujemy właśnie nad aplikacją. Chcemy, by wypełnienie formularza było tak proste jak wypowiedzenie słów, które przyświecają tegorocznej edycji: „Powiedz, czego potrzebujesz” – mówi Marek Jezierski z miejskiego Centrum Komunikacji Społecznej. Projekty można zgłaszać do 23 stycznia 2017 r. Swój pomysł warto opisać przez formularz elektroniczny na stronie: twojbudzet.um.warszawa.pl lub na formularzu dostępnym w urzędach dzielnic. W pierwszej połowie marca odbędą się dyskusje o pomysłach, a w drugiej połowie czerwca – głosowanie. Zwycięzców poznamy do 14 lipca.

    Napisz dobry projekt

    Pierwszy krok to sprawdzenie, jaka kwota przypada na budżet w danej dzielnicy. Pomysły mogą zgłaszać także osoby niezameldowane, cudzoziemcy i niepełnoletni. Projekt musi spełniać potrzeby danej społeczności, lokalnie lub w skali całej dzielnicy, być otwarty dla wszystkich mieszkańców Warszawy. Musi także być możliwy do zrealizowania w ciągu jednego, 2018 roku, i być zlokalizowany na ogólnodostępnym terenie, najlepiej należącym do miasta. Pomysł we wstępnej fazie musi poprzeć 30 osób. W trakcie składania projektów mieszkańcy mogą liczyć na wsparcie urzędników. Odbędą się konsultacje, dyżury telefoniczne, maratony pisania projektów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół