• facebook
  • rss
  • Nie bójmy się bliskości Maryi

    Tomasz Gołąb Tomasz Gołąb

    dodane 23.08.2017 09:38

    W powstającym w Radzyminie sanktuarium św. Jana Pawła II biskup warszawsko-praski nałożył Matce Bożej Fatimskiej koronę poświęconą przez papieża Franciszka. Następnie zawierzył Jej całą diecezję.

    Korona, którą nałoży arcybiskup warszawsko-praski na głowę Maryi została wykonana ze złota, które spontanicznie ofiarowywali wierni, nie tylko z parafii w Radzyminie.

    - Budowa nie mogłaby się posuwać, gdyby nie ofiarodawcy z całej niemal Polski. Każdy grosz przekazany na sanktuarium to kolejna cegła wotum za pontyfikat Jana Pawła II i Cud nad Wisłą - przekonuje ks. Krzysztof Ziółkowski.

    Nakładając korony na skronie figury Matki Bożej Fatimskiej, abp Henryk Hoser prosił, by nikt nie bał się być blisko Maryi i powierzać jej wszystkie troski.

      - Niech jej obecność wśród nas będzie znakiem na niebie, jakim ukazywała się w Fatimie i innych ważnych miejscach. Niech nałożenie koron będzie dla nas ogromnym zobowiązaniem oddawania jej czci i wzywania jej pomocy. Antyfona „Pocieszycielko strapionych” powinna być wydrukowana w naszym sercu. Niech nasze serce bije w rytmie Jej serca. Bo serce człowieka to najbardziej szlachetne miejsce, tam mieszka ludzka świadomość i sumienie. Tam ma Ona być królową. Pamiętajmy, że Jezus nie może oprzeć się Jej prośbom. Nie bójmy się bliskości: idźmy do Niej z ufnością. Tak bardzo chce nas przytulić do serca. Ona zna ludzki los, bo sama miała ciężkie życie. Szła drogą wiary, czyli naszą drogą, więc będzie nam przewodniczką.

    Po nałożeniu koron, na radzymińskim niebie rozbłysło słońce. Tuż przed Mszą św. nad miastem przeszła ulewa.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół