Nowy numer 16/2018 Archiwum

Tajemniczy mistrz Bacciarelli

W przeddzień 200. rocznicy śmierci Marcella Bacciarellego, malarza ostatniego króla Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego, 4 stycznia w warszawskiej bazylice archikatedralnej modlono się o spokój duszy jego i jego małżonki Fryderyki.

– Człowiek, który maluje piękne, szlachetne obrazy, musi być sam szlachetny i dobry – mówił w homilii łowicki biskup senior Józef Zawitkowski, dodając: – Chciałbym go zapytać: dlaczego, mistrzu z takim talentem, nie namalowałeś Chrystusa ani Jego Matki?

Biskup przypomniał, że Marcello Bacciarelli był masonem, co było modne w wyższych sferach tamtych czasów. Jednak jego zdaniem, wpatrując się w obrazy oświeceniowego mistrza, można dostrzec tęsknotę za Bogiem potężnym, wszechogarniającym. – Mistrzu, dziś stałem nad twoim grobem, modliłem się za Ciebie, króla i twoją rodzinę. Chciałbym za prorokiem Ezechielem powiedzieć: otwieram wasze groby na świadectwo innym, żebyście widzieli, że nawet z wyschniętych kości mocen jest Bóg wskrzesić sobie naród doskonały. Oby z waszych kości wyrośli w Polsce nowi, wielcy synowie – mówił biskup. W imieniu rodziny wybitnego malarza uczestnikom Mszy św. podziękował aktor, 90-letni Ryszard Bacciarelli. Marcello Bacciarelli (1731–1818) był cenionym portrecistą, autorem scen alegorycznych i historycznych, znakomitym „dekoratorem” wnętrz królewskich. Był też generalnym dyrektorem budowli królewskich i realizatorem polityki artystycznej monarchy. Kierował tzw. Malarnią na Zamku, w której wykształciło się wielu artystów polskich. Malował liczne portrety króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, rodziny monarszej oraz osób z otoczenia króla, a także wielkie kompozycje alegoryczne zdobiące ściany i plafony sal Zamku Królewskiego i pałacu w Łazienkach. Bacciarelli był również autorem obrazów religijnych, a także powstałych na specjalne zlecenie króla – historycznych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma