Nowy numer 28/2018 Archiwum

Świętość powszednia

Wystawa na Bielanach. Wyjątkowe miejsce – podziemia kamedulskie pamiętające kilka wieków historii – i wyjątkowy temat – znajdywanie sacrum w najzwyklejszych, codziennych wydarzeniach. Poszukajmy wspólnie „Miejsc Teologicznych”.


Nic tu nie jest wprost i jednocześnie wszystko jest oczywiste. Jak wiara, która laikowi wydaje się próżnym rytuałem, a neoficie – czymś tak bliskim, że ze zdziwienia wyjść nie może, jak do tej pory mógł jej nie rozumieć. „Miejsca Teologiczne” na warszawskich Bielanach pokazują prace uznanych polskich artystów, którzy poszukują sacrum wśród tematów niepopularnych i spychanych na margines, łącząc w formie tradycję z nowoczesnością.
Jak Aleksandra Marchocka, której cykl „Świętych dziewic” to próba pokazania chrześcijańskiego heroizmu językiem współczesnego komiksu. Jej święte nakreślone w stylu japońskiej mangi nie mają w sobie nic z wizerunków, do widoku których przyzwyczailiśmy się od dziecka. Ich aureole nie są białą poświatą, ale na przykład kłębowiskiem biczów (św. Barbara) albo kołem tortur (św. Katarzyna), bezpośrednio nawiązując do narzędzi ich męki. Dziewice artystki nie są też, jak można by się spodziewać, postaciami ulotnymi i pokornymi. To wojownicze, niezłomne buntowniczki, gotowe na śmierć w imię wiary.


Zupełnie inną świętość odnajduje Marcin Sosnowski, który aureole „zakłada” swoim bliskim. – To mój hołd dla nich, moich prywatnych świętych – mówi. Dlatego na zdjęciach twarzy umieszczonych pośród wyidealizowanych chmur można odnaleźć mamę artysty: świętą Zofię, pielęgniarkę, a także jego ciotkę – lubianą nauczycielkę geografii.
Świętości poszukiwać można też m.in. w falujących włosach na obrazach Małgorzaty Wielek-Mandreli, w zaskakującej wideoinstalacji „Hostia” Łukasza Murzyna, a także – oczywiście – w morskich bałwanach, łagodnych powiewach wiatru i koronach drzew na krajobrazach Doroty Berger, która – jak przyznaje – lubi modlić się w czasie malowania. Idąc po nierównej posadzce, spotkać można zarówno malowany jak ikonostas tryptyk sukienek Matki Bożej „utkanych” z bieżących wydarzeń (haseł parad równości, niedoszłej koalicji PO–PiS i smoleńskiego samolotu), rzeźbę otwartej głowy z cyklu Jana Stanisława Wojciechowskiego i pielgrzymkę maryjnych figur.
„Miejsc Teologicznych” jest mnóstwo, choć trzeba przyznać, że odważnych prac o tematyce sakralnej wciąż brakuje. Tym bardziej po niedzielnej Mszy św. warto zobaczyć, co o wierze mówią prace artystów w Podziemiach Kamedulskich przy parafii bł. Edwarda Detkensa w Lesie Bielańskim.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma