Nowy numer 28/2018 Archiwum

Z innej bajki

60 lat MDM. Miał być luksus w wydaniu socjalistycznym. – A teraz beton i „barszawa” – mówią mieszkańcy okolic pl. Konstytucji.

Kiedy 60 lat temu – oczywiście 22 lipca – oddawano hucznie Marszałkowską Dzielnicę Mieszkaniową, ludzie przecierali oczy ze zdziwienia. Monumentalne budownictwo rodem z moskiewskich ulic na gruzach stolicy wyrosło niczym feniks z popiołów. Wyrosło w iście socjalistycznym tempie, przy wykonaniu 300 proc. normy, pomocy wojska, zastępów ZMP – w dwa lata. I o dziwo – bez większych niedoróbek czy spartaczeń. Jednak pierwsze w Warszawie socjalistyczne miasteczko nie przypadało do gustu nie tylko mieszkańcom, ale nawet samemu Bolesławowi Bierutowi, który kręcił nosem już w trakcie budowy, zmieniając tu i ówdzie jej szczegóły.

Salony stolicy

Kręgosłup MDM ciągnie się od pl. Unii Lubelskiej, Marszałkowską, przez pl. Zbawiciela aż do pl. Konstytucji. Tu trochę zbacza na Nowomarszałkowską, czyli obecną ul. Waryńskiego. Nowa dzielnica nowych ludzi powstała w miejscu odradzającego się po wojnie zakątka burżuazyjnego kupiectwa. Z założenia była monumentalna, z placem gotowym przyjąć wielotysięczne tłumy pierwszomajowych pochodów, upiększonym nieproporcjonalnie wielkimi kandelabrami, podpatrzonymi ponoć przez samego Bolesława Bieruta w Odessie. W planach miała się rozrosnąć na całe Śródmieście, ale po śmierci Stalina w 1953 r. już nikt nie miał ochoty szerzyć socjalizmu w wielkomiejskiej architekturze. Chociaż jeszcze trzy lata wcześniej koncepcja architektów Stanisława Jankowskiego, Jana Knothe, Józefa Sigalina, Zygmunta Stępińskiego i licznych współpracowników, wzbudzała zachwyt. Monumentalne budowle, kryte piaskowcem lub granitem na tle powojennego kurzu, ruin i prowizorki robiły wrażenie. „Rosną mury z każdej strony/ A na planie piękne domy/ Zadziwiają swym ogromem” – śpiewano w piosence „MDM” autorstwa Heleny Kołaczkowskej i Edwarda Olearczyka. Co krok z białawych ścian na przechodniów spoglądał socjalistyczny człowiek, uwieczniony w rzeźbie, płaskorzeźbie i mozaice – murarz z kielnią w ręku, górnik, hutnik, kolejarz, nauczycielka, uczestnicy pierwszomajowego pochodu…

Wszak 45-tysięczna dzielnica miała być „dla mas pracujących”. – Generalny duch socrealizmu w architekturze MDM jest obecny, ale jak się przyjrzeć detalom, to architekci woleli florencką ornamentykę od moskiewskiej – mówi przewodnik Hanna Dzielińska – Wystarczy spojrzeć na dwa reprezentacyjne bloki przy placu Konstytucji 5 i 6, nawiązujące do elewacji burżuazyjnej kamienicy Raczyńskich przy placu Małachowskiego z 1910 r. W okolicach pl. Konstytucji spotkamy też pałacowe gzymsy, 5-piętrowe kolumny zakończone jońskimi ozdobnikami, florenckie naczółki nad oknami, ceramiczne kasetony wprost z Wawelu, dekoracyjne konsolki, plecionki… Ostatnią część MDM, tzw. latawiec, projektantka Eleonora Sekrecka wzorowała na paryskim Placu Wogezów, za co zresztą została skazana na zawodową banicję. Ewenementem jest dom przy Koszykowej 34/50, którzy zajęli artyści. Od innych wyróżniają go kompozycje rzeźb na zwieńczeniu, nawiązujące do muzyki, sztuk pięknych i teatru. Niestety na pozostałych budynkach takie rzeźby nie powstały, bo przyglądający się im notable stwierdzili, że „nie będzie marnowania pieniędzy na rzeźby, które mogą oglądać co najwyżej wróble”. – Inne domy też były „korporacyjne”. Ot, w sąsiednim dostawali mieszkania pracownicy sądu, jeszcze w innym partyjni... Nie do końca były one dla socjalistycznych mas, bo wiele z nich miało służbówki, czyli odrębne pokoje dla służby – mówi Zdzisława Zych-Domińczak, dawna mieszkanka MDM.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma