Gość Katowicki 29/2018 Archiwum

Osiem kółek do Maryi

Z rolkami jest jak z modlitwą: żeby osiągnąć cel, trzeba pochylić się do przodu i dobrze ugiąć kolana. Dlaczego tak wiele osób chce do Częstochowy pielgrzymować w ten sposób?

Wzbudzają konsternację. A zaraz potem podziw, że w drogę przed jasnogórski wizerunek wybrali się inaczej niż wszyscy. Nie pieszo, nie samochodem, nie rowerem nawet. Ale na ośmiu kółkach przyczepionych do butów. Owszem, bywa, że jakiś kierowca tira, któremu spieszy się bardziej, zatrąbi nieuprzejmie, zagłuszając odtwarzane z głośników godzinki i śpiewy nagrane przed pielgrzymką przez muzycznie uzdolnionych członków niezwykłej wspólnoty.

Franek był zachwycony

Dla większości towarzyszy drogi widok blisko setki, najczęściej bardzo młodych osób, z pielgrzymkowymi znakami to jednak dowód na to, że nie jest z tym światem tak źle. – To było dla mnie największe zaskoczenie – przyznaje Maciej Kowalski, inżynier i ojciec najmłodszego uczestnika pielgrzymki, Franka. – Dla mnie, starego oazowicza, który przez 20 lat przebywania i pracy w zlaicyzowanych środowiskach prawie stracił wiarę w młodzież, to było ożywcze.

Bo młodzi, pełni autentycznej wiary, przypomnieli mi korzenie mojej religijności, które zdołałem przez ostatnie lata skutecznie przysypać popiołami dość konsumpcyjnie nastawionego świata – mówi. Dlatego w tym roku Maciej Kowalski po raz trzeci założy rolki i przez cztery dni pielgrzymkowego życia, znowu będzie ładować duchowe akumulatory. Po raz drugi ze swoim dziesięcioletnim synem. – Franek swoją pierwszą pielgrzymkę przeżył fenomenalnie: i to zarówno kondycyjnie, jak i religijnie. Ja podczas pierwszej pielgrzymki trochę nie doceniłem trudów. I na Jasną Górę dotarłem szczęśliwy, ale zmordowany. To jednak było na tyle niesamowite, że zapisów na kolejną pielgrzymkę czekałem z niecierpliwością – dodaje.

Szybko, bo nie zdążysz

A z tym wcale nie jest prosto. Lista chętnych zapełnia się w kilka późnonocnych godzin. – Rozpoczęliśmy 1 lipca o północy. Do 2.00 skrzynkę mailową miałem zapchaną zgłoszeniami, a o 9.00 musiałem kolejnym chętnym tłumaczyć, że grupa nie może być zbyt duża – mówi ks. Grzegorz Sprysak, michalita. Pielgrzymka startuje z Bemowa, sprzed kościoła Matki Bożej Królowej Aniołów, przy ul. Markiewicza. 270 kilometrów pokonuje w czterech etapach, zatrzymując się na noclegi przy szkołach i domach kultury. – Nie trzeba być mistrzem rolek.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma