Witek, alkoholik, zdał sobie sprawę z problemu 18 lat temu. Siedemnaście wytrzymał w postanowieniu, że więcej po kieliszek nie sięgnie. Ale rok temu zapił. Takie życie. – Samo niepicie nie jest jeszcze życiem w trzeźwości. Czasem mówimy sobie na grupie, że nie pić może każdy głupi, ale trzeźwo żyć: cieszyć się życiem i zdrowymi emocjami – znacznie trudniej – mówi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








