Nowy numer 33/2020 Archiwum

Madonna z Mazowsza

Cudowny obraz. Króluje na Jasnej Górze. Ale nie w Częstochowie, a w Czerwińsku. 8 września w parafii Zwiastowania NMP obędzie się uroczyste dziękczynienie za Jej 400 lat obecności w słynącym łaskami obrazie.

Wpołowie lipca w czerwińskim kościele Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny uroczyście zabrzmiały fanfary. To na cześć wizerunku Matki Bożej Czerwińskiej, Pani Mazowsza, którego renowacja po prawie czterech latach została ukończona. Teraz przed cudownym obrazem znów można wypraszać potrzebne łaski. I dziękować Matce Bożej za Jej 400 lat obecności na mazowieckiej ziemi. Z tej okazji 8 września, w uroczystość Narodzenia NMP, odbędzie się Msza św. dziękczynna.

Zajaśniał jasnością

Jego namalowanie zlecili w 1612 roku Łukaszowi z Łowicza ówcześni gospodarze tego miejsca – kanonicy regularni laterańscy. Obraz miał być wzorowany na wizerunku Matki Bożej Śnieżnej z rzymskiej Bazyliki Santa Maria Maggiore – jednego z najstarszych obliczy maryjnych czczonych w Kościele katolickim. Po kilku latach okazało się, że wysoki na prawie trzy metry, szeroki na ponad metr obraz idealnie pasuje do sprowadzonego specjalnie z Krakowa głównego ołtarza. Dlatego ówczesny biskup zgodził się na tymczasowe umieszczenie w nim maryjnego wizerunku. Szybko okazało się jednak, że jest on źródłem nadzwyczajnych łask. – W klasztornych archiwach zachował się opis, jak jeden ze współbraci myśląc, że kościół się pali, zbudził pozostałych zakonników. Po przyjściu do świątyni okazało się, że to obraz „zajaśniał nadziemską jasnością” – wyjaśnia ks. Edmund Modzelewski SDB, poprzedni proboszcz parafii Zwiastowania NMP w Czerwińsku. W 1648 r. biskup płocki Ferdynand uznał go za cudowny, potwierdził to także papież Innocenty X, a w 1970 r. kard. Stefan Wyszyński maryjny wizerunek ukoronował.

Kieliszek wdzięczności

„Prowizorka” w ołtarzu przetrwała 400 lat. W tym czasie sława Czerwińskiej Pani rozeszła się nie tylko po Mazowszu, ale i po całej Rzeczypospolitej. Do Czerwińska po swojej elekcji przybył król Jan Kazimierz wraz z małżonką, by oddać w opiekę Matki Bożej siebie i losy ojczyzny. Przybywali także licznie wierni. O Jej łaskawości świadczy kilkaset wotów zamieszczonych wokół obrazu. Najstarsze pochodzą z XVII wieku, kiedy ówcześni parafianie Matce Bożej przypisywali np. ocalenie Zakroczymia od cholery, pobliskiej miejscowości od pożaru oraz liczne uzdrowienia. W 1647 r. wotum złożył także król Władysław IV, który przed tym obrazem uprosił powrót do zdrowia: „Bliski śmierci – zdrowie otrzymał” – napisał. Trzy najstarsze są obecnie w renowacji. – Niestety, wiele z cennych darów zostało skradzionych w czasie wojny. Do dziś nie odnalazł się np. srebrny hełm Jagiełły podarowany kościołowi w Czerwińsku jako wotum dziękczynne za wygraną z Krzyżakami bitwę – mówi były proboszcz. Obecnie wierni także doceniają opiekę Pani Czerwińskiej. – W podzięce za uzdrowienie z choroby, uratowanie rodziny czy wyjście z alkoholizmu wierni przynoszą obrączki, pierścionki, łańcuszki, złote serca, a nawet kieliszek – jako dowód na abstynencję. W czasie mojego probostwa wotywny dar złożyło Matce Bożej kilkadziesiąt osób – wyjaśnia ks. Edmund Modzelewski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama