GN 28/2018 Archiwum

Homowarsztaty za… jeden bilet

Chcąc (a raczej) nie chcąc, mieszkańcy Warszawy współfinansują homoseksualne warsztaty.

Pewna fundacja (nie piszę nazwy, by zbytniej reklamy nie robić) zaprasza mieszkańców Warszawy do „wzięcia udziału w bezpłatnych warsztatach rozwoju umiejętności profilaktycznych "Bliskość i seksualność". Warsztaty adresowane są do osób homoseksualnych i transseksualnych”. Odbędą się w stolicy pod koniec października. I właściwie trudno się fundacji czepiać: ma określone zamierzenia, określone cele wypełnia. Kto chce - niech idzie. Wolny kraj - wolny wybór. Ja stanowczo podziękuję. Jest jednak jedno „ale”: otóż warsztaty finansowane są ze… środków miasta!

Bo przecież - w stolicy, pieniędzy starcza na wszystko! To miasto mlekiem i miodem płynące. Miasto, w którym jak wiadomo, nie brakuje pieniędzy ani na dobre drogi, ani na metro (ostatnio nawet na podwodne stacje…), ani na wspomaganie rodzin (np. poprzez nieistniejącą Kartę Rodzin Dużych). A ponieważ pieniędzy przybywa, a miasto pięknie się rozwija, to i fundowanie za pieniądze podatników warsztatów dla osób, które „chcą podnieść jakość swojego życia intymnego” - to kongenialny pomysł! Tym bardziej, że jak zapewniają twórcy warsztatów, uczestnicy będą dzielnie pracować nad m.in. skutecznym docieraniem do własnych potrzeb w sferze intymno-seksualnej, jasnym wyrażaniem swoich potrzeb wobec partnera bez wstydu i zażenowania, sposobami na przezwyciężanie rutyny i wprowadzania spontaniczności w związku oraz rolą fantazji seksualnych”. Za pieniądze warszawiaków uczestnicy warsztatów będą również uczestniczyć w wykładach i ćwiczeniach ukazujących, „jak przekładać wiedzę teoretyczną na umiejętności praktyczne”…

Żartować (dość ponuro, choć w kolorach tęczy…) można w nieskończoność. Jednak śmiesznie nie jest. Bo po pierwsze, poprzez fundowanie warsztatów środowiskom gejowskim, stolica opowiada się po bardzo konkretnej, „postępowej” stronie. I tylko pytanie brzmi: czy większość mieszkańców się na to zgadza… Śmiem twierdzić: nie. A po drugie - i zasadnicze: gdy nie ma pieniędzy na naprawdę realne, konkretne potrzeby miasta, a jednocześnie wydaje się je na inicjatywy uczące „fantazji seksualnych”, stanowczo miejski świat stanął na głowie!

I sytuację mamy obecnie taką: od pierwszego stycznia, niejako w prezencie noworocznym, miasto przyszykowało podwyżki cen biletów autobusowych. Za jeden przejazd zapłacimy „jedyne” 4,40 zł. Dlaczego podwyżki? Bo (jak twierdzi miasto) nie ma pieniędzy. A jednocześnie, jak widać, pieniądze są, lecz dla… wybranych środowisk.

Być może przyszłoroczna podwyżka cen biletów pozwoli jeszcze bardziej „tęczowo” rozporządzać pieniędzmi warszawiaków. Homowarsztaty za (nie)jeden bilet… Niestety, również mój. 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • LilyRose84
    04.10.2012 18:00
    4.40 za jeden bilecik? To zdzierstwo!
    To ja bym wolała iść na piechotę gdzie by się dało w miarę możliwości niż płacić 4.40 z bilecik.
    Ciekawe czy inne miasta i miasteczka w Polsce też wykładają na tego typu warsztaty albo podobne "imprezy".
    Wcale bym się nie zdziwiła gdyby i w innych miastach tak było, ale mam nadzieję, że nie ma nigdzie indziej czegoś takiego bo to była by jakaś paranoja delikatnie mówiąc. Chociaż i tak jest to nie do przyjęcia, że w stolicy Polski ma miejsce coś takiego.
    doceń 10
  • Piotr_Adamczyk
    04.10.2012 20:09
    Środki z warszawskich biletów wystarczą ledwo na przysłowiowe waciki.
    Dzisiejsi homo-ideolodzy chcą władzy opartej na genderowych dogmatach oraz gigantycznych unijnych pieniądzach (gender budgeting), m.in. z Europejskiego Funduszu Społecznego.
    Polecam "krótki kurs" marksizmu-genderyzmu w wydaniu Fundacji Heinricha Bölla: www.pl.boell.org/downloads/Gender_Mainstreaming_Web_PL.pdf Celem ideologów gender jest stworzenie Nowego Człowieka poprzez gigantyczną socjomanipulację. Gender mainstreaming to systemowa przemoc skierowana przeciwko rodzinie.

    doceń 13
  • livka
    04.10.2012 22:01
    A co na to Regionalna Izba Obrachunkowa? O ile wiem, to stowarzyszeniom pieniądze gminy mogą dawać, o ile te działają w obszarze pożytku publicznego. A związki intymne, jak sama nazwa wskazuje są intymne, a nie publiczne!
    doceń 11
  • Karmelito
    05.10.2012 14:01
    Można podziękować Pani Redaktor za przekazanie informacji o warsztatach. Po tytule można prędziutko odnaleźć potrzebne info na ten temat. Dobra robota! Darmowa! Bardzo skuteczna reklama dla osób z progiem IQ min. 92. Dla pragnących bezmyślnie wstawić mi minusa spieszę z informacją, że jest to sarkazm z mojej strony.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma