Nowy numer 3/2021 Archiwum

Cudowny chaos!

Stolicy nadal brakuje kilku ważnych przedwojennych budowli, a przede wszystkim „kręgosłupa”, czyli ul. Marszałkowskiej w jej dawnym kształcie i klimacie. Czy jest szansa na ich powstanie?

W albumie „Budujemy nowy dom” Jerzy S. Majewski oraz Tomasz Markiewicz pokazują Warszawę, jakiej młode pokolenie już nie pamięta. Stolicę zrujnowaną długoletnią wojną, a po jej zakończeniu stającą przed pytaniem, jak z tych ruin powstać. A to, że Warszawa miała podnieść się jako stolica, wcale nie było oczywiste.

Po wojnie były też koncepcje, by pozostawić ją jako zabytek-przestrogę dla przyszłych pokoleń, zaś stołeczne przywileje oddać odbudowanej Łodzi. Pojawiały się też głosy, żeby odsunąć ją od Wisły, przesunąć Śródmieście.

Na szczęście tak się nie stało. Majewski i Markiewicz opisują, jak ścierały się różne koncepcje odbudowy stolicy, jak wbrew konserwatorskim zasadom prof. Jan Zachwatowicz zrekonstruował Stare Miasto (co zresztą zdobyło potem międzynarodowe uznanie, uwieńczone w 1980 r. wpisem stołecznej Starówki na listę zabytków UNESCO). Z drugiej strony urbaniści chcieli jak najszybciej uprzątnąć gruzy i nadszarpnięte wojną budowle, żeby zbudować na nich całkiem nowe miasto. I były jeszcze względy polityczne, by w nowym ustroju odbudować stolicę monumentalną, robotniczo-chłopską, czego wyrazem był późniejszy MDM. Niestety, z tej chęci przerobienia jej na socjalistyczną modłę po wojnie wyburzono sporo kamienic już odbudowanych – by nie powrócili do nich dawni prywatni właściciele.

Dlatego do dzisiaj jedni uważają członków ówczesnego Biura Odbudowy Stolicy za powojennych burzycieli stolicy, inni oddają im hołd za podźwignięcie miasta z ruin. Faktem jest, że dotąd odbudowywano pojedyncze zabytki, nigdy wcześniej nie rekonstruowano całych dzielnic w kształcie takim, jak przed wojną. A tak właśnie było na przykład z warszawskim Starym Miastem. – Na szczęście pojawiały się koncepcje, które wcielano w życie, ale których nigdy nie kończono... Bo nagle zmieniały się priorytety albo brakowało pieniędzy – mówił Jerzy S. Majewski w czasie promocji albumu 10 października w Domu Spotkań z Historią. – Dzięki temu w dzisiejszej Warszawie mamy MDM, ale mamy też odbudowane magnackie pałace. A jak te fragmenty miasta wyglądały zaraz po wojnie i jak je odbudowywano, możemy zobaczyć na unikatowych, nigdy dotąd niepublikowanych zdjęciach, które zamieszczono w albumie. W książce znajdziemy też wiele interesujących informacji o znanych i mniej znanych warszawskich budowlach, okraszonych historycznymi anegdotami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama