GN 45/2018 Archiwum

Nazywam się Felek i jestem alkoholikiem

Felek całe życie szukał nadziei. Przywróciła mu ją terapia „12 kroków”. Dziś daje świadectwo swojej trzeźwości.

Lekarze mówili o nim „beznadziejny alkoholik”. I była to prawda. Wydawało mu się, że wszystko na alkoholu „chodzi”, i że dla takiego jak on nadziei już nie ma.

Był ateistą. Kiedy ogarniał go smutek, uciekał na pola lub szedł do lasu. Tam odzyskiwał spokój. - Dopiero później dowiedziałem się, że podziwianie natury to najpiękniejsza modlitwa - wspomina Felek. W końcu uklęknął.

Od kogoś usłyszał, że alkoholizm to choroba duszy. Oczy mu się otworzyły. Zapragnął być wolnym człowiekiem. Naprawdę. Na pierwszy miting anonimowych alkoholików, prowadzony metodą 12 kroków, trafił w Poznaniu. - Doświadczyłem tam akceptacji, której całe życie szukałem - wspomina pierwsze spotkanie.

Potem okazało się, że bez grupy wsparcia nie może już żyć. Potrzebowali siebie nawzajem, by wyjść na prostą. Tak samo, jak szczerości do bólu i wyciągniętych rąk do Stwórcy, który pokieruje życiem, które już dawno wymknęło się spod kontroli.

Bo program „12 kroków”, który w latach 30. XX wieku wykiełkował w głowie alkoholika Billa Wilsona, zaczyna się właśnie od ogłoszenia bezsilności i uznania, że Ktoś większy od nas może przywrócić nam zdrowie.

Dziś, po 30 latach trwania w trzeźwości jest święcie przekonany, że doświadczenie z uczestnictwa w terapii trzeba przekazywać dalej. 23 października w studenckim klubie Hybrydy przy ul. Złotej odbyła się prezentacja audiobooka "12 kroków wg Felka alkoholika poznaje Rafał hazardzista”.

To drugi na polskim rynku audiobook o uznawanym na całym świecie sposobie 12 kroków wychodzenia z nałogów, a pierwszy w oparciu o oryginalny program AA. Narratorem jest Felek, alkoholik, współtwórca ruchu AA w Polsce oraz Rafał, hazardzista.

- To historia wyjścia z piekła mężczyzny, który sięgając dna, pokazał innym, jak wstać z kolan. Mam nadzieję, że jego opowieść przyciągnie na terapię tych, którzy mają zbyt wiele pychy, by sami się na nią zdecydować – mówi Rafał Porzezińki, dziennikarz, wydawca i współautor audiobooka. Bo jak twierdzi główny bohater: „ Alkoholizm jest darem i łaską. To ode mnie zależy jak ją wykorzystam”.  

Posłuchaj historii Felka:
 

felek vid 40
Rafał Porzeziński


 

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Agpol
    24.10.2012 21:01
    Feluś. A Tradycja 11 ?! "Nasze oddziaływanie opiera się na przyciąganiu, a nie na reklamowaniu ; musimy ZAWSZE zachowywać osobistą anonimowość wobec prasy radia i filmu".

    "Gość Niedzielny" to jednak prasa kolego. A redakcję ładnie proszę o poprawienie błędu. Anonimowi Alkoholicy (Alcoholics Anonymoust) to nazwa własna wspólnoty kobiet i mężczyzn zespolonych po to, by rozwiązać wspólny problem, pomóc sobie i innym cierpiącym w zdrowieniu z odwiecznej choroby, jaką jest alkoholizm.
    doceń 1
  • Agpol
    24.10.2012 21:15
    Dodatkowo. Redakcja nieco zmanipulowała Krok 1. Brzmi on: "Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem". Dopiero Krok 2 mówi o Sile Większej od nas samych, która może przywrócić nam zdrowie.

    I tu słów kilka. Siła Większa od nas samych, czy Siła Wyższa nie musi być tożsama z Bogiem. Krok 3 mówi o powierzeniu naszego życia opiece BOGA, JAKKOLWIEK GO POJMUJEMY. Zatem niekoniecznie w sposób katolicki, protestancki, czy muzułmański, ale w taki w jaki konkretny człowiek Go pojmuje. Siłą Wyższą jest np. sama wspólnota AA i każdy inny przejaw wspólnotowego grupowego życia. Życia nie w pojedynkę, a w grupie.

    Anonimowi Alkoholicy mówią więc o przejawianiu się Boga (jakkolwiek go pojmujemy) W SUMIENIU KAŻDEJ GRUPY. Wspólnota AA nie jest przede wszystkim wspólnotą wyznaniową. Oto kilka słów określających tę wspólnotę:

    "Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, WYZNANIEM, działalnością polityczną, organizacją lub instytucją, nie angażuje się w żadne publiczne polemiki, nie popiera ani nie zwalcza żadnych poglądów. Naszym podstawowym celem jest trwać w trzeźwości i pomagać innym alkoholikom w jej osiągnięciu."

    Zapewniam Was redakcjo droga, że można trwać w trzeźwości bez wiary katolickiej.
    doceń 3
  • alkoholikjurek
    08.01.2015 12:41
    Drogi Felku,jesteś przejawem skrajnego egoizmu i pijanego myślenia. Jesteś tu określony jako współzałożyciel AA w Polsce. To kłamstwo!!! Mogłeś tylko pomagać, w rezultacie czego AA w Polsce jest popsute przez takich jak TY egoistów. To że nie pijesz nie oznacza że jesteś trzeźwy emocjonalnie. Tworzysz jakieś Grupy terapeutyczne, a sam masz mierne pojęcie o terapii i problemach drugiego człowieka. Robisz to wbrew wszelkim prawom. Przekładasz wiele spraw na jedno "kopyto", kto dał Ci takie prawo? Mówisz że nie ma Boga, to skąd Ty się wziąłeś? Od czarta? Twoją najgorszą wadą jest to że w ogóle żyjesz. Łamiesz wszystkie tradycje AA i wypaczasz sens istnienia AA na świecie. Po swojemu to masz prawo sikać, nic poza tym.
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy