GN 2/2021 Archiwum

Odwołany za dach

Robert Wojtaś przestał kierować Narodowym Centrum Sportu. Bo nie zamknął dachu

Szef Narodowego Centrum Sportu stracił posadę w związku z błędami przy organizacji meczu Polska-Anglia, który miał się odbyć 16 października. Meczu nie można było rozegrać, bo nie zamknięto dachu przed ulewnym deszczem. Zalana murawa nadawała się do gry dopiero następnego dnia. W związku z tym do dyspozycji premiera oddała się min. Joanna Mucha, ale Donald Tusk nie przyjął jej dymisji. Zamiast tego oczekiwał działań naprawczych w Narodowym Centrum Sportu, który jest operatorem Stadionu Narodowego. Robert Wojtaś funkcję Prezesa Zarządu NCS pełnił od lutego 2012 r. Zastąpił na stanowisku Rafała Kaplera odwołanego w związku z przedłużającym się oddaniem stadionu do użytku. Narodowe Centrum Sportu Sp. z o.o. zostało powołane we wrześniu 2007 r. przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Do głównych zadań NCS należało wybudowanie narodowej areny Warszawie. Funkcję prezesa Narodowego Centrum Sportu min. Joanna Mucha powierzyła w poniedziałek Michałowi Prymasowi.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama