Nowy numer 28/2018 Archiwum

Ginęli jak w Katyniu

Na tzw. Łączce na cmentarzu wojskowym szykują się kolejne ekshumacje ofiar stalinowskiego terroru. Ruszą w marcu.

Kochana rodzino, nie wiem, czy mnie zastrzelą, czy nie. Już nie mogę dłużej wytrzymać – pisał w 1947 r. do rodziny jeden z przetrzymywanych na Mokotowie więźniów ks. Majewski. – Niektóre z ofiar czekały na egzekucję nawet rok. Ciała zastrzelonych były wrzucane do dołów na Powązkach po kilka, bez szacunku, czasem z zasłoniętą głową, przykryte gazetą, z której dziś można odcyfrować tylko słowa: „Stalin, komunizm, prawda” – mówił kierujący ekshumacjami na Powązkach historyk IPN dr hab. Krzysztof Szwagrzyk. Instytut Pamięci Narodowej 25 października podsumował pierwszy etap prac ekshumacyjnych, które odbyły się latem tego roku na wojskowych Powązkach.

W sumie udało się wyodrębnić 117 szkieletów, pobrano próbki DNA do identyfikacji 105 osób. Teraz zostaną one porównane z materiałem genetycznym członków rodzin osób, które zamordowano w stalinowskich katowniach między 1944 i 1956 rokiem. – Te prace potrwają co najmniej kilka miesięcy. Pierwsi o ich wynikach dowiedzą się członkowie rodzin – mówi dr Andrzej Ossowski, asystent w Zakładzie Medycyny Sądowej Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, który koordynuje też powstawanie Bazy Genetyki Ofiar Komunizmu w Polsce lat 1944–1956. W marcu 2013 r. ruszy też drugi etap prac w kwaterze „Ł” cmentarza wojskowego, tzw. Łączce. Archeolodzy i specjaliści medycyny sądowej spodziewają się odkryć jeszcze 200–250 ciał ofiar represji komunistycznych. Wśród nich mogą być ciała gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”, rtm. Witolda Pileckiego, czy mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Dokładna liczba pochowanych na cmentarzu wojskowym ofiar nie jest znana, ponieważ w latach 1944–56 umyślnie nie prowadzono żadnej ewidencji. Dotychczas ekshumowane szczątki oczekują na identyfikację na cmentarzu Północnym. W II etapie poszukiwań nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944–1956 rozpoczęte będą również prace ekshumacyjne na cmentarzach Służewskim i Bródnowskim. Po ich zakończeniu na Łączce powstanie pomnik bohaterów zastrzelonych w stalinowskich więzieniach.

 

Korzenie splotły się ze szkieletami

Dr hab. Krzysztof Szwagrzyk, historyk IPN

– Prace nad identyfikacją ofiar pochowanych na cmentarzu Powązkowskim są szczególnie trudne. W latach 50. tzw. Łączka została przysypana metrową warstwą ziemi. Dziś nad niektórymi grobami są wytyczone ścieżki. Trzeba je będzie rozebrać. Dotychczasowe prace trwały pieć tygodni. Utrudniało je dodatkowo zadrzewienie cmentarza. W niektórych przypadkach korzenie ściśle splotły się ze szkieletami więźniów. Większość z nich zginęła od strzału w potylicę, jak w Katyniu.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma