Pani Halino, niech pani porozmawia z mężem o swojej córce. I więcej o swoich sprawach mówi także siostrze – rady publiczności mnożyły się. Przed widownią Bielańskiego Ośrodka Kultury stała Halina. Ma 62 lata, od blisko 40 jest mężatką i od niedawna emerytką. I ma pewien problem: czuje się samotna, nic jej się nie chce, i nie ma pomysłu, jak rozwiązać swoje problemy. Wystarczyło zobaczyć kilka scenek z jej życia, by przekonać się, że to, co mówi jest prawdą. Dorosła córka, chcąc „podrzucić” jej wnuczkę, szantażuje ją emocjonalnie, sąsiadka najlepiej wie, co jest dla niej dobre, a najbliższa rodzina nie daje oczekiwanego wsparcia. Wręcz przeciwnie – podcina skrzydła, gdy chce realizować swoje pasje. Szukaniem rozwiązania kłopotów głównej bohaterki zajęła się... publiczność.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








