Nowy numer 49/2020 Archiwum

Diabelski młyn czy anielska szopka?

Stanął na głównym placu Warszawy i miga. Wieczorem wygląda widowiskowo, ale w miejsce holenderskiego Diabelskiego Młyna chętniej zobaczyłbym anielską szopkę. Ze zwierzętami lub nawet bez. Chyba, że właściciele kilku karuzel w centrum "Jarmarku Światecznego Warszawa" (pisownia oryginalna), właśnie mieszkańców i przyjezdnych traktują jak barany. Strzygą nas bowiem jak owce, życząc sobie 20 zł za kilkuminutową rundę na młynie. Nic dziwnego, że klientów brak. 

Diabelski młyn czy anielska szopka?  

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama