Nowy numer 48/2020 Archiwum

Linia "M", jak Mikołaj

W drugi dzień świąt można było zafundować sobie świąteczną przejażdżkę. Na ulice Warszawy wyjechała zabytkowa linia „M”.

- Trzeba mieć siłę, by prowadzić taki tramwaj. Tu wszystko robi się ręcznie – powiedział motorniczy i zakręcił korbką. 26 grudnia okolicznościowy tramwaj linii "M" woził pasażerów na trasie Pl. Narutowicza – Al. Zieleniecka, zatrzymując się na Grójeckiej, pl. Zawiszy, Al. Jerozolimskich, moście Poniatowskiego, czy al. Zielenieckiej. Kursy odbywały się według specjalnego rozkładu – od godz. 12 do 16 co 30 min. I były w iście świątecznym stylu – w tle leciały świąteczne przeboje, tramwaj był przyozdobiony choinkowymi łańcuchami, a jego obsługa pracowała w świątecznych czapkach. Był także św. Mikołaj z workiem pełnym cukierków, które rozdawał pasażerom.

Linia "M", jak Mikołaj   Linia "M" kursowała na trasie pl. Narutowicza - al. Zieleniecka Agata Ślusarczyk Pełne ręce roboty mieli także konduktorzy. – „Dziurkuję” bilety, otwieram i zamykam drzwi, zmieniam tablice na końcowych stacjach – wyjaśnia Bartek Szczęsny z Klubu Komunikacji Miejskiej.

W wagonach kursujących na linii "M" honorowane były wszystkie rodzaje biletów ZTM. Na biletach czasowych konduktorzy umieszczali pieczątkę wraz z adnotacją o dacie i godzinie rozpoczęcia przejazdu.

Warszawiakom taka świąteczna atrakcja się podobała. - Wagony jeździły pełne – przyznają konduktorzy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama