GN 24/2018 Archiwum

Ręce, które krzyżują

Artysta pracował nad nią cztery lata. Włożył w nią tyle wysiłku i osobistych przeżyć, że nazwał ją ekspiacyjną.


Wubiegłym roku skończył 70 lat. Od kiedy powrócił po 25 latach emigracji i pracy twórczej na Manhattanie, spogląda na życie inaczej, głębiej. Nowy Jork – jak sam przyznaje – nie sprzyjał duchowości. Może dlatego rzeźby sakralne Jana „Dawida II” Kuracińskiego są dziś tak przekonujące. Ręka, która ściąga szaty Chrystusa w stacji X drogi krzyżowej pokazywanej w kościele Najświętszego Zbawiciela, mogłaby być ręką dowolnego mężczyzny.

Całun z chusty Weroniki unosi zaś dłoń kobiety tak lekka, jakby niewyrzeźbiona w drewnie. – W mojej drodze krzyżowej nie chodziło mi o łatwy, ilustracyjny przekaz cierpienia. Moim zamiarem było tak kształtować formy, by swoim działaniem przenosiły odbiorcę w kontemplacyjną głębię tej straszliwej męki – mówi Jan „Dawid II” Kuraciński.
Pięknym krzyżom, które wyrastają z prostych drewnianych desek Jana Kuracińskiego, towarzyszą prawie wyłącznie ludzkie dłonie. Jedne pomagają nieść krzyż, inne krzyżują. Jedne zdejmują umęczone Ciało z hańbiącego znaku, inne skazują na śmierć. Ale czy do końca wiadomo, że to nie są te same ręce?
Jan Kuraciński urodził się w 1941 r. w Mierzanowicach na ziemi sandomierskiej, ukończył warszawską ASP w pracowni prof. Mariana Wnuka. Mieszka w Warszawie, w parafii Najświętszego Zbawiciela, ale 14 stacji drogi krzyżowej powstawało przez cztery lata w pracowni artysty pod Świętym Krzyżem. Rzeźbiarz przyznaje, że kosztowały go wiele wysiłku. Tyle że całą drogę traktuje osobiście, ekspiacyjnie.
– Benedykt XVI przypominał nam, że męka i krzyż Chrystusa to otwarta droga do naszego zbawienia – mówi, podkreślając, że droga krzyżowa należy do najważniejszego depozytu wiary. Dzieło dłuta Jana Kuracińskiego oglądać można na filarach kościoła przy pl. Zbawiciela do końca czerwca.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma