Nowy numer 48/2020 Archiwum

Droga Krzyżowa na hałdach

- Mam nadzieję, że w ten sposób zrodzi się w ten sposób nowa tradycja – mówi ks. Paweł Bijak, proboszcz parafii Posłania Uczniów Pańskich na Kępie Zawadowskiej, który w Niedzielę Palmową 24 marca poprowadził po raz pierwszy Drogę Krzyżową na górze usypanej z popiołów Elektrociepłowni Siekierki.

Idea odprawienia drogi krzyżowej na górę popiołów na Kępie Zawadowskiej zrodziła się w latach 2006 – 2007, wkrótce po utworzeniu na pograniczu Warszawy i Konstancina w rejonie wilanowskim Parafii Posłania Uczniów Pańskich. Latem 2007 roku Prymas Polski kard. Józef Glemp w towarzystwie ks. prałata Bogusława Bijaka oraz ks. proboszcza Pawła Bijaka przeszli po zielonych, częściowo zrekultywowanych wzgórzach popiołów.

- Stojąc na samym szczycie Ks. Prymas powiedział, że kiedyś będzie tu jedno z piękniejszych miejsc Warszawy. Przez kilka kolejnych lat wracano w rozmowach do tych wzgórz. Już wówczas pojawiały się różne idee dotyczące zagospodarowania tych terenów w taki sposób, aby służyły one Warszawiakom jako teren rekreacji, sportu, kontaktu z przyrodą nadwiślańską. Z pewnością w te plany w naturalny sposób wpisałaby się także funkcja sakralna - mówi ks. Paweł Bijak, proboszcz parafii Posłania Uczniów Pańskich na Kępie Zawadowskiej.

Natchnieniem dla ks. dr. Pawła Bijaka w rozwijaniu idei drogi krzyżowej na szczyt popiołów były dwie tradycje. Pierwsza z nich to sięgająca w Polsce wieku XVII tradycja odwzorowywania w plenerze ukształtowania Jerozolimy i jej okolic w celu wytyczania i budowania ścieżek kalwaryjskich. W ten sposób powstały liczne kalwarie na terenie całej Polski, z których najbardziej znanymi są: Kalwaria Zebrzydowska, Kalwaria Pacławska, Kalwaria Wambierzycka, Kalwaria Wejherowska. Stały się one miejscami licznych pielgrzymek połączonych z powtarzaniem drogi krzyżowej Pana Jezusa oraz uzyskiwaniem odpustów. Drugim motywem stała się historia niedalekiego miasta Góra Kalwaria, gdzie po potopie szwedzkim za sprawą biskupa poznańskiego Stefana Wierzbowskiego - właściciela tych ziem, zrealizowano system dróg i kaplic kalwaryjskich. Niestety przełom wieku XVIII i XIX przyniósł proces destrukcji założeń sakralnych i do dnia dzisiejszego odnotowuje się już tylko nieliczne pozostałości dawnej świetności Nowej Jerozolimy jak wówczas nazywano Górę Kalwarię.

Bezpośrednio w uzyskanie pozwolenia na wejście na teren popiołów zaangażowali się bracia Prof. Krzysztof Żmijewski oraz Inżynier Bogdan Żmijewski. Pierwsza próba uzyskania zgody, gdy właścicielami hałd popiołów była szwedzka Firma Wattenfall, okazała się bezskuteczna. Plany mogły się zrealizować, gdy pod koniec 2011 roku Elektrociepłownia Siekierki wraz z terenami popiołów na Kępie Zawadowskiej stała się własnością Firmy PGNiG SA. Przychylność nowych zarządców sprawiła, że ks. dr Paweł Bijak – proboszcz miejscowej parafii otrzymał zgodę na zorganizowanie na terenie wzgórz Drogi Krzyżowej.

Po raz pierwszy droga krzyżowa odbyła się w Niedzielę Palmową – 24 marca. Grupa parafian powiększona o mieszkańców pobliskich Zawad, Powsina i Wilanowa prowadzona przez pracowników Elektrociepłowni Siekierki m. in. inżyniera Tylżanowskiego, udała się w drogę niosąc na czele brzozowy krzyż. Procesja rozpoczęła się przed kaplicą Posłania Uczniów Pańskich, gdzie w sezonie letnim 2013 rozpocznie się budowa kościoła parafialnego. Pątnicy udali się ul. Bruzdową i ul. Okrzeszyńską. Co kilkaset metrów zatrzymywali się na rozważanie kolejnych stacji drogi krzyżowej. Gdy stanęli u podnóża góry, wiedzieli już, że od tego dnia zacznie się ona nazywać Kalwarią Zawadowską. Ostatnie stacje drogi krzyżowej rozważano na coraz wyższych partiach wzniesienia. Na samym szczycie na wysokości 114 m. n. p. m. otoczyli krzyż, któremu oddali hołd. Obejrzeli się dookoła. U stóp zobaczyli całą pradolinę Wisły od przedpól Konstancina, poprzez Powsin, Pola Wilanowskie, a za nimi skarpę z zabudowanymi terenami Kabat, Natolina, Wolicy. Patrząc dalej w kierunku Wilanowa z zarysowanymi kopułami kościoła Św. Anny i Opatrzności Bożej zauważyli nowoczesną panoramę Śródmieścia Warszawy, a kierując wzrok ku wchodowi przełom Wisły, jej drugi brzeg oraz malownicze Wyspy Zawadowskie.

To wydarzenie miało jeszcze jeden wymiar szczególny. Miało miejsce w Roku Wiary, który – o czym nieliczni pamiętają – obchodzony jest w okrągłą 1700 rocznicę wydania Edyktu Mediolańskiego. Edykt tolerancji wydali 6 lutego 313 roku dwa władcy Imperium Rzymskiego – Konstantyn Wielki i Licyniusz. Zapisali oni wówczas i wdrożyli w praktykę społeczną i polityczną to co dziś znajduje się we wszystkich Konstytucjach krajów europejskich – wolność wyznawania religii - podkreśla ks. Paweł Bijak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama