Nowy numer 47/2020 Archiwum

Niespieszny urzędnik?

W stolicy aż jedna trzecia wniosków o warunki zabudowy rozpatrywana jest dłużej niż przez rok.

Chodzi o decyzje dotyczące warunków zabudowy, które określają wstępnie kształt inwestycji. Inwestor musi je uzyskać, jeżeli buduje na terenie, na którym nie ma planu zagospodarowania. Według prawa, decyzje powinny być wydawane w ciągu 30 dni, a w skomplikowanych przypadkach urzędnicy mają na to 60 dni. – Poprosiliśmy stołeczny ratusz, żeby odpowiedział, ile czasu zajmuje to w rzeczywistości. Odmówiono nam – powiedział Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Bielecki zaskarżył odmowę do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Ten potwierdził, że ujawnienie informacji leży w interesie publicznym. Urzędnicy odwołali się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, ale przegrali.

W stolicy aż jedna trzecia wniosków o warunki zabudowy rozpatrywana jest dłużej niż przez rok. Tylko 4 proc. urzędnicy załatwiają w 60 dni. Na przykład w Bydgoszczy w 60 dni rozstrzygana jest ponad połowa wniosków. Ale stołeczni urzędnicy tłumaczą, że w Bydgoszczy nie ma tyle inwestycji, co w Warszawie. Nie ma też wysokich budynków.

W rankingu Polskiego Związku Firm Deweloperskich, który oceniał sprawność samorządów, Warszawa znalazła się na przedostatnim, dziesiątym miejscu. Ostatnie miejsce zajął Wrocław.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama