Nowy numer 44/2020 Archiwum

W sieci intryg

Reżyser „Królowej Margot” kładzie nacisk na wewnętrzny dramat bohaterów, na dnie którego zawsze jest żądza władzy.

Wielce utalentowany, a wciąż za mało znany warszawskiej publiczności, Grzegorz Wiśniewski zrealizował na scenie Teatru Narodowego „Królową Margot” Aleksandra Dumasa. Mógł z tego powstać awanturniczy obraz spod znaku „płaszcza i szpady”, tymczasem oglądamy przedstawienie iście szekspirowskie.

Porównanie nie przypadkowe, bo to właśnie „Ryszard III” w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego otrzymał Złotego Yoricka za najlepszy spektakl dramaturga wszech czasów. W „Królowej Margot” jest podobny nerw, napięcie i namiętności. Ślub francuskiej księżniczki Małgorzaty, katoliczki, i protestanckiego króla Nawarry Henryka budzi nadzieję na zażegnanie wojen religijnych między katolikami a protestantami.

Danuta Stenka jako Katarzyna Medycejska, piękna i demoniczna, niby Lady Makbet, porusza wszystkie sprężyny, w końcu sama wpada w pułapkę własnych intryg. W rezultacie dochodzi do największej masakry w dziejach Paryża – rzezi hugenotów w noc św. Bartłomieja. Spektakl jednak nie epatuje okrucieństwem. Reżyser kładzie nacisk na wewnętrzny dramat bohaterów. Chorych z ambicji, niespełnionych, stanowiących kartę przetargową w politycznych rozgrywkach albo te karty mieszając. I nieważne, czy motorem jest fanatyczna miłość, czy fanatyczna nienawiść. Na dnie zawsze jest żądza władzy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama