Nowy numer 49/2020 Archiwum

Relikwie bohatera "Cristiady"

Warszawa witała relikwie bł. José Luisa Sáncheza del Río, który zginął za wiarę w czasie cristiady.

W filmie "Cristiada" pokazano dramatyczną scenę męczeńskiej śmierci kilkunastoletniego José Luisa Sáncheza del Río. Teraz za sprawą producenta filmu, relikwie, już błogosławionego chłopca, trafiły do Polski i peregrynują po miastach i parafiach.

W Warszawie najpierw nawiedziły bazylikę archikatedralną św. Jana Chrzciciela na Starym Mieście. 11 czerwca przed ich powitaniem, odbyła się projekcja filmu "Cristada", opowiadającego o prawdziwych zdarzeniach, jakie miały miejsce w Meksyku w latach 20. XX wieku, kiedy to chrystusowcy walczyli z restrykcyjnym i krwawym reżimem państwa. Potem odprawiono przy nich Mszę św.

Następnego dnia relikwiarz przybył na Natolin, do kościoła Ofiarowania Pańskiego. Tam wierni modlili się przy nim, odprawiano Msze św., głoszono konferencje o  bohaterskich cristeros. Relikwiarz pozostanie w ursynowskiej parafii do jutra, do południa. Msze św. z ucałowaniem relikwii zostaną odprawione o godz.: 7, 8 i 12. O 9.30 wspólnota żywego różańca poprowadzi modlitwę różańcową, a następnie do południa będzie możliwość indywidualnej modlitwy przy relikwiarzu.

Z Warszawy relikwie meksykańskiego męczennika pojadą do Inowrocławia.

Proboszcz ks. prałat Edward Nowakowski zachęcał do indywidualnej modlitwy przy relikwiarzu   Proboszcz ks. prałat Edward Nowakowski zachęcał do indywidualnej modlitwy przy relikwiarzu
Joanna Jureczko-Wilk /GN
Błogosławiony José Luis Sánchez del Río był najmłodszym z trzynastu meksykańskich męczenników. Miał zaledwie 14 lat, kiedy oddał życie za wiarę. Urodził się 28 marca 1913 r. w Sahuayo. Z powodu ciężkiej sytuacji materialnej jego rodzina przeniosła się do Guadalajary, gdzie chodził do szkoły podstawowej. Aktywnie uczestniczył w życiu parafii. W czasie prześladowania Kościoła wzorem swych starszych braci chciał walczyć w obronie wiary i praw katolików. Po długich naleganiach został przyjęty do katolickiego ruchu oporu Cristeros. Wpadł w ręce policji 5 lutego 1928 r. Poddano go długim i wyszukanym torturom (obdarto mu skórę ze stóp i w takim stanie kazano chodzić po rozsypanej soli, a następnie przejść przez całe miasto), ale José nie wyparł się wiary. Zabito go 19 lutego 1928 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama