Przedzierając się przez kilkusettysięczny tłum, zgromadzony na Copacabanie, można było odnieść wrażenie, że co druga osoba z Polską flagą w Rio de Janeiro pochodzi z Warszawy. Nie było łatwo wypatrzyć nasze barwy wśród powiewających flag: Argentyny, Brazylii czy Chile. W końcu są. Dwie. Wysoko uniesione. – Szczęść Boże, skąd jesteście? – Z diecezji warszawsko-praskiej – słyszymy. Później kolejne, powiewają spokojnie obok flag włoskiej i kolumbijskiej. – Witajcie, skąd przyjechaliście? – Diecezja warszawska… Kolejnych opatrzonych w biało-czerwone barwy aż „baliśmy się” pytać o miejsce zamieszkania.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








