Nowy numer 3/2021 Archiwum

Inny świat

– Widzę te „moje” dawne uliczki, po których biegałam w letnim kurzu i jesiennym błocie, „moją” łączkę, gdzie bawiłam się beztrosko. A dzieciom wydaje się, że Grochów zawsze wyglądał tak, jak dziś – wspomina Elżbieta Jędrych-Pordes.

Na okładce autorka z bratem bliźniakiem i rodzicami, tuż po wojnie, przed kościołem na pl. Szembeka. Wewnątrz – ponad sto stron wspomnień o świecie, którego już nie ma: o Grochowie, przyjaciołach ze szkoły, o przedmiotach codziennego użytku, zabawkach i ulicach, których próżno szukać na mapach, a coraz trudniej też we wspomnieniach żyjących.

Dlatego Elżbieta Jędrych-Pordes, wieloletnia dziennikarka działu porad w „Przyjaciółce”, chciała ocalić choć część historii dzielnicy, która stała się miejscem urodzenia i zamieszkania tysięcy warszawskich rodzin. Jej rodzice poznali się w Warszawie w drugiej połowie lat 30. Ona przyszła na świat w 1941 r., jej córka w 1975 r. Każde pokolenie dzieliła kulturowa przepaść, dlatego jeden z rozdziałów książki autorka nazwała „Co wyszło z użycia za mojego życia”. W nim opisuje, czym były: balia, tara, wyżymaczka czy kocioł do gotowania bielizny, jak zmieniał się wystrój mieszkania, jak wyglądało jego sprzątanie i pielęgnacja podłóg. Ze szczegółami zdradza sposoby zdobywania odzieży (tak, tak – „zdobywania”, a nie zwykłego „kupowania”), dbania o higienę osobistą czy użytkowania drobnych sprzętów, na przykład naftowych lamp. Dzieciom pokolenia flamastrów i bajecznie kolorowych kredek egzotycznie brzmieć będą opowieści o stalówkach, bibułach i kleksach; przyzwyczajonym do tabletów, empetrójek i komórek – o ręcznie napędzanych patefonach, potańcówkach na dechach i szarych misiach, których nie wymieniało się raz w tygodniu. Jest też w tej książce jeszcze inny rozdział: o szkole i klasie, która spotyka się do dziś, wspominając dawne lata spędzone na Grochowie. „Dzieciństwo spędzone w tej samej klasie dało nam wszystkim solidny fundament, na którym budowaliśmy swoje dalsze życie, ale też po kilkudziesięciu latach mogliśmy się do niego cofnąć i odwołać we wspomnieniach, które nie zwietrzały i nie rozsypały się w proch niepamięci” – pisze autorka. Książkę wydała rodzinna oficyna brata Elżbiety Jędrych-Pordes. Kupić ją można niestety jedynie w klubokawiarni Kicia-Kocia na ul. Józefa Garibaldiego 5a.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama