GN 2/2021 Archiwum

Co zostawimy dzieciom?

Tysiące osób uczestniczyło w uroczystościach patriotyczno-religijnych 15 sierpnia, w rocznicę Bitwy Warszawskiej. Była modlitwa przy krzyżu ks. Skorupki, Msza św. na Cmentarzu Poległych i rekonstrukcja bitwy, którĄ… znowu udało się wygrać.

Gromadzimy się w miejscu uświęconym bohaterską krwią, tych którzy 93 lata temu oddali życie za naszą wolność. Módlmy się, by ich ofiara nie została zaprzepaszczona – mówił przy krzyżu ks. Skorupki ks. prałat Jan Andrzejewski, kustosz sanktuarium w Ossowie i proboszcz parafii Świętej Trójcy w Kobyłce.


Gdy procesja różańcowa przechodziła na Cmentarz Poległych w Ossowie, gdzie Mszę św. odprawił abp Henryk Hoser w koncelebrze z abp. Władysławem Ziółkiem i bp. Janem Ozgą z Kamerunu, na polach Ossowa ponad 100 rekonstruktorów szykowało się do odegrania wielkiej bitwy, która 93 lata temu zatrzymała bolszewików u wrót Warszawy.
W homilii emerytowany metropolita Łodzi, abp Władysław Ziółek, pytał o współczesny patriotyzm. – Wielu poświęcało trosce o Polskę swoje talenty, wielu zapłaciło najwyższą cenę. Czy nasza współczesna ojczyzna nie oczekuje od nas tego samego, czy nie jest tego warta? – pytał arcybiskup. – Co nasze pokolenie po wyzwoleniu spod totalitaryzmu zostawi przyszłym pokoleniom ducha podziału, podważania wszelkich autorytetów? Czy wykreśliliśmy z naszego słownika słowa: dialog, solidarność współpraca? Czy nie interesuje nas już wspólne dobro ojczyzny? Czy nie popadliśmy w nową niewolę, która każe nam śpiewać: „Ojczyznę wolną od podziałów, niezdrowych ambicji, racz nam wrócić Panie?” – dociekał abp Władysław Ziółek.
– Trzeba znowu wziąć do ręki oręż modlitwy, bo z niej rodzą się wielkie dzieła, które przynoszą wielkie owoce w życiu społecznym i narodowym. Na modlitwie dojrzewają bohaterowie, którzy potrafią w ręce wziąć losy ojczyzny – dodał arcybiskup łódzki.
Po Mszy św. w Panteonie Bohaterów przy sanktuarium Matki Bożej Zwycięskiej na Cmentarzu Poległych odsłonięto czwarty monument ofiary katastrofy smoleńskiej, gen. Franciszka Gągora. Po apelu poległych przy dziewięciu mogiłach poległych w 1920 r. na polach Ossowa odbyła się rekonstrukcja historyczna, odwzorowująca przebieg Bitwy Warszawskiej. W rolę ks. Ignacego Skorupki wcielił się diakon WMSD, Kamil Kiełpikowski.


 

Jesienią 2014 r. w podwarszawskim Ossowie ma rozpocząć się budowa Muzeum Bitwy Warszawskiej. Ma ono składać się z trzech pawilonów, ułożonych w nieregularny, symbolizujący przebieg batalii ciąg, zakończony przeszkloną ścianą, otwartą na miejsce bitwy z 1920 r. Budynek muzeum składa się z nieregularnych, dynamicznych figur, których obrys symbolizuje toczącą się walkę. Walce tej towarzyszy obserwacja pola boju – szklany świetlik jasny i smukły jak szybkie spojrzenie w kierunku nieprzyjaciela. Goście muzeum przechodzą z zaciemnionych sal ekspozycyjnych do oświetlonych światłem słonecznym klinów. Zwiedzającym towarzyszyć będzie wrażenie olśnienia. Trzeci pawilon pozwoli przenieść się odwiedzającym w sam środek działań zbrojnych 1920 roku w Ossowie. Jednak zdecydowany akcent podczas projektowania został położony na prezentacje szerszej idei zwycięskiej walki Polaków z komunizmem, która rozpoczęła się Cudem nad Wisłą. Muzeum, oprócz prezentacji artefaktów związanych z Bitwą Warszawską i wojną polsko-bolszewicką, stawia sobie za cel również moderowanie dyskusji o współczesnym patriotyzmie. 
Autorem projektu jest Arkon Atelier.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama