XIII Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński rozpoczął się od złożenia na ręce ks. płk. Sławomira Żarskiego meldunku przez tegorocznego komandora rajdu Leszka Rychacza.
Przed wyruszeniem w trasę głos zabrał pomysłodawca inicjatywy Wiktor Węgrzyn. - Wiem, że gromadzi nas tu wszystkich miłość do Polski - powiedział przed Pomnikiem Katyńskim. - Jedziemy na Wschód, na Kresy Rzeczypospolitej, by dotknąć tego, co w nas pozostało - dodał.
- Wieziemy z sobą wasze serca i przekazujemy je tam Polakom, których spotykamy. Przypominamy, że ich kochamy. Każde spotkanie z nami to łzy wzruszenia - opowiadał. Jak zauważył, motocykliści na Kresy jadą także, by zawieźć żyjącym tam Polakom nadzieję. - Naród ich kocha. Jesteśmy jednym narodem i nie pozwolimy się podzielić. Wszystko, co najpiękniejsze w nas, tam się spotyka - akcentował W. Węgrzyn.
Uczestnicy XIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego będą jechać przez Polskę, Litwę, Białoruś, Rosję, Ukrainę, a także Słowację, Węgry, Austrię i Czechy. W ramach tegorocznego rajdu zorganizowane aż trzy motocyklowe spotkania - Rajd Wiedeński, Rajd Ponary oraz Rajd Huta Pieniacka. Po raz pierwszy trasa będzie prowadziła nie tylko przez tereny Kresów Rzeczypospolitej, ale i śladami oręża Jana III Sobieskiego. W ten sposób motocykliści postanowili uczcić 330. rocznicę polskiego zwycięstwa pod Wiedniem.
24 sierpnia motocykliści jadący na Wschód wyruszyli z placu Zamkowego. Żegnało ich wielu warszawiaków, wśród nich byli Zofia Pilecka-Optułowicz oraz Andrzej Pilecki, dzieci rtm. Witolda Pileckiego.
Stowarzyszenie Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński zajmuje się pielęgnowaniem tradycji narodowych, a także udzielaniem pomocy Polakom na Wschodzie. Pieniądze na ten cel zbierane są podczas zlotów motocyklowych im. ks. Zdzisława Peszkowskiego, a także od darczyńców.
Uczestnicy XIII Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego do kraju wrócą 15 września.









