Nowy numer 3/2021 Archiwum

Rajskie wybory

Zwycięstwo demokracji? Niekoniecznie. Z kalendarza wynika, że wyborów na nowego prezydenta w Warszawie nie uda się przeprowadzić przed upływem kadencji obecnego samorządu.

Nawet jeśli w zarządzonym na 13 października referendum warszawiacy odwołają prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz, stolicą i tak będzie rządził komisarz wyznaczony przez premiera. Obecna kadencja samorządu kończy się bowiem 21 listopada 2014 r., więc jest raczej pewne, że termin wyborów przypadłby w okresie krótszym niż 12 miesięcy przed końcem kadencji, m.in. ze względu na terminy rozpatrywania skarg na wygaszenie mandatu prezydenta.

Ratusz liczy więc na to, że warszawiacy w ogóle nie pójdą do urn, choć namawia ich nie tylko Warszawska Wspólnota Samorządowa, z burmistrzem Ursynowa na czele, ale także Solidarna Polska, PiS i SD. Referendum będzie z pewnością ważne, jeśli wezmą w nim udział trzy piąte osób, które wzięły udział w wyborach na prezydenta Warszawy w 2010 r., w których zwyciężyła Gronkiewicz-Waltz. Jego inicjatorzy będą mogli jednak powiedzieć o sukcesie dopiero wtedy, gdy co najmniej połowa z około 390 tys. mieszkańców stolicy powie odwołaniu „tak”. Dla rządzącej w Warszawie Platformy Obywatelskiej będzie to jednak oznaczać prawdopodobną znaczącą porażkę w wyborach za rok.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama