Nowy numer 48/2020 Archiwum

Asy referendalne?

Zanim się pojawiła, już wzbudziła gigantyczne kontrowersje. Przez jednych traktowana jest jak kara dla tych, którzy nie mieszkają w stolicy, przez innych
jako kiełbasa wyborcza przed referendum. O co chodzi?


Hologram, a później specjalna karta dająca zniżki w komunikacji miejskiej, a także w miejskich ośrodkach sportu i rekreacji oraz instytucjach kulturalnych ma od stycznia 2014 r. spowodować, by ci, którzy mieszkają w Warszawie, zaczęli w niej płacić podatki. Jej wprowadzenie prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała już 29 maja, dwa dni po rozpoczęciu akcji referendalnej w sprawie odwołania jej ze stanowiska. Rzeczniczka ratusza tłumaczyła wtedy, że kilkaset tysięcy osób mieszkających i pracujących w Warszawie nie płaci tutaj podatku PIT.


Taniej nie będzie, 
drożej też nie


Dwa tygodnie później Hanna Gronkiewicz-Waltz oznajmiła z triumfem, że „karta warszawiaka poszerza swój zakres. Będzie ona uprawniać mieszkańców płacących tu podatki nie tylko do tańszych biletów 30-
 i 90-dniowych, ale także do zakupu biletów ze zniżką do teatrów. Na liście jest już kilkanaście instytucji – teatry miejskie i teatry pozarządowe”. Zapowiedziała też, że niebawem pojawią się szczegóły. Gdy jednak się pojawiły, wzbudziły lawinę komentarzy internautów, oburzonych na proponowane rozwiązania. Bo na specjalnej konferencji ratusza zapowiedziano, że od przyszłego roku bilet 30-dniowy będzie kosztować 110 zł (obecnie 100 zł), a w ramach Karty warszawiaka tylko 98 zł. Osoby korzystające z biletów 90-dniowych na Kartę warszawiaka nie odczują zmian w cenie – dalej będą jeździć za 250 zł, pozostali będą musieli zapłacić 280 zł.


Dyskryminacja czy premia?


„Teraz będą w Warszawie równi oraz równiejsi... To jest naprawdę żałosne” – komentuje na oficjalnym profilu Hanny Gronkiewicz-Waltz Ania Jaroszewska. Piotr Graska podsumowuje: „Jak to nie rozumiecie?! Pani HGW od stycznia 2014 miała wprowadzić kolejne podwyżki biletów. Ze względu, że pali się jej grunt pod nogami i nie chce spaść ze stołka, postanowiła dać kiełbasę wyborczą zameldowanym warszawiakom i im nie wprowadzać podwyżek. Ten kto nie będzie miał karty warszawiaka (nie ma meldunku = nie może głosować w referendum), będzie płacił za bilety więcej”. „A co z mieszkańcami gmin z 2 strefy biletowej?” – pyta Łukasz Galant. „Zróżnicowanie cen biletów wg rezydencji do celów podatkowych upadnie jako niedopuszczalna dyskryminacja” – wieszczy Marcin Kulinicz.
– To całkowicie fałszywa argumentacja. To osoby korzystające z miejskiej infrastruktury, służby zdrowia, transportu czy rekreacji, i niepłacący podatku PIT w Warszawie dyskryminują tych, którzy rozliczają się w Warszawie. Wypełnienie deklaracji zajmuje 5 minut, ale miastu pozwala się rozwijać i finansować wiele sfer, z których korzysta każdy mieszkaniec. Karta warszawiaka ma premiować tych, którzy to robią – podkreśla Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy.


Rabaty zakwitną w grudniu


Karta warszawiaka wydawana będzie osobom, które mieszkają i płacą lub zaczną płacić podatek dochodowy PIT w Warszawie. Docelowo karta warszawiaka będzie elektroniczną kartą, ale do uzyskania zniżki na razie wystarczy okazanie hologramu czy też karty o specjalnej szacie graficznej, która pojawi się w przyszłym roku. Jej wymiana będzie jednak dla miasta dużą operacją logistyczną, bo dziś w obiegu znajduje się 1 mln 350 tys. kart miejskich. – Karta warszawiaka ma z czasem przybierać na znaczeniu. Chcemy, by oferta zniżek i bonusów była coraz szersza. W grudniu wskażemy konkretny wykaz miejsc, które będą dawać osobom płacącym podatek PIT w stolicy ulgi – dodaje Bartosz Milczarczyk.
Dodatkowymi funkcjami Karty warszawiaka będą już od stycznia rabaty do warszawskich instytucji kultury i WOSIR-ów oraz dłuższy – do 30 minut – czas bezpłatnego korzystania z Veturilo.


Ulgi dla rodzin


7 września podczas konferencji zorganizowanej w zoo, prezydent Warszawy zapowiedziała wprowadzenie także „Karty młodego warszawiaka”. – Wszystkie dzieci, których rodzice płacą lub zaczną płacić tu podatki, dostaną pakiet ulg nie tylko w komunikacji miejskiej, ale też w wielu instytucjach kultury i sportu – mówiła.
Od stycznia 2014 r. Karta młodego warszawiaka pozwoli rodzinom z trojgiem dzieci na zakup rocznego biletu komunikacji miejskiej za 99 zł na każde dziecko. Bilety dla mniej licznych rodzin będą o kilka złotych tańsze. Karta da również dodatkowe zniżki dla dzieci w instytucjach kultury i ośrodkach sportowych. Karta młodego warszawiaka, podobnie jak Karta warszawiaka, będzie działała na bazie spersonalizowanej Warszawskiej Karty Miejskiej i specjalnego hologramu, naklejanego na nośniki biletów. Do 20 września trwają konsultacje społeczne programu „Warszawska Karta Rodziny”.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama