Nowy numer 25/2022 Archiwum

Zadymianie gender

Temperatura tej dyskusji była duża. U dominikanów na Freta próbowano znaleźć odpowiedź, czy gender może być błogosławieństwem. Zaczęło się od świecy dymnej, którą ktoś wrzucił na środek sali, każąc katolikom wyjść.

Według Agnieszki Graff, mówienie o gender sprowokowało narodowców do spalenia instalacji "Tęcza" na pl. Zbawiciela. Publicystka stwierdziła, że w dyskusji o gender w Polsce, wrogiem "obcy". Dlatego nacjonaliści spalili "Tęczę". - Mechanizm projektowania lęków przed obcością na mniejszości seksualne przybrał formę przemocy na ulicach - stwierdziła.

- Większość z państwa przyszła dowiedzieć się, dlaczego część katolików się obawia gender. A może części z jego aspektów nie ma się co obawiać? Może gender pozwala lepiej zrozumieć człowieka? - zareagowała Dominika Kozłowska ze „Znaku”, przywołując fragmenty wywiadu prasowego z Dale O’Leary, amerykańską specjalistką od ideologii gender. - Może znając tylko jeden punkt widzenia, gender jawi się jako skrajnie rewolucyjny ruch, który chce z naszym życiem coś niedobrego zrobić? Ale nikt dziś, również osoby o bardzo tradycyjnych poglądach, nie będzie bronić tezy, że wszystkie różnice w społeczeństwie i kulturze między kobietami i mężczyznami są różnicami sprawiedliwymi. Także Kościół katolicki wskazuje bezpośrednio na różnego rodzaju niesprawiedliwe różnice. Istotą działalności chrześcijan jest tworzenie warunków społecznych, w których każdy może się rozwijać w każdym wymiarze. Krytyczna refleksja nad tym daje możliwości szukania odpowiedzi, jak mogę się rozwijać jako człowiek, w każdym wymiarze, by dojść do pełni dojrzałości i realizacji osobowości. Jakie ograniczenia napotykam w związku z określonymi warunkami społecznymi, zastanym systemem norm, zasad, nieuświadomionymi i przekazywanymi dzieciom uprzedzeniami i stereotypami płciowymi? - dodała redaktor naczelna miesięcznika "ZNAK".

Zadymianie gender   W spotkaniu uczestniczyło około 200 osób Tomasz Gołąb /GN

Dominika Kozłowska zwróciła uwagę na publikacje analizujące treści podręczników szkolnych pod kątem treści, które wtłaczają dzieci w określone role społeczne.

- Na przykład, że chłopcy są lepszymi przywódcami, są lepsi w naukach ścisłych, a dziewczynki są z natury opiekuńcze i empatyczne. Doświadczenie poucza nas, że nie zawsze tak jest. Być może potrzeba krytycznej refleksji, czy i które różnice być może mają podłoże biologiczne, i jaka jest tego konsekwencja, a które wynikają z kultury. Gdybyśmy się na to zgodzili, to już jest podstawowy krok, żebyśmy jako ludzie mogli się w pełni rozwijać - powiedziała D. Kozłowska.

Zadymianie gender   Tomasz Gołąb /GN

Dalsza dyskusja dotykała kwestii feminizmu, instytucji opiekuńczych, kwestii zaangażowania ojców w wychowanie dzieci oraz edukacji seksualnej. Według Agnieszki Graff ostatnie lata przyniosły demontaż systemu opieki przedszkolnej i żłobków, za co odpowiedzialność ponosi między innymi Kościół katolicki. Według publicystki w Polsce 90 proc. społeczeństwa domaga się edukacji seksualnej w szkołach. - Ubolewam, że do tej pory jej nie wprowadzono, bo dzieci byłyby bardziej odporne na akty pedofilii - powiedziała, dodając że rodzice powinni mieć prawo do decydowania, czy ich dziecko będzie chodzić na takie zajęcia.

Prelegentki zgodziły się, że mogłyby w niektórych z poruszonych kwestii osiągnąć kompromis. W serii pytań z sali, głos zabrała m.in. Teresa Kapela ze Związku Dużych Rodzin Trzy Plus.

- W sprawach społecznych rozumiemy się, ale ja wychowałam piątkę dzieci i czuję się dyskryminowana słownictwem, które jest pejoratywne. Spotykam się też z kompletnym rozmyciem definicji rodziny, bo jedna osoba jest już w świetle przepisów rodziną - mówiła.

Spotkania z cyklu OPen odbywają się w co trzeci poniedziałek w Sali Prowincjalskiej. Na spotkania przyjść może każdy, niezależnie od tego czy jest studentem, czy nie. "Zapraszamy na nie gości, z którymi dyskutujemy i często spieramy się, bo mają nam coś ciekawego do przekazania i są otwarci na rozmowę. Po co to wszystko? Z prostej ciekawości świata – by lepiej go zrozumieć i budować dialog tam, gdzie często go bardzo brakuje, a w jego miejsce wkradają się przeróżne stereotypy i uprzedzenia" - reklamują organizatorzy. Pierwsze, które odbyło się 21 października było poświęcone Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów - jej działalności, sensie dialogu i sposobach pojednania. Następne odbędzie się 16 grudnia o godz. 19. O dorobku zmarłego Tadeusza Mazowieckiego dyskutować będą o. Maciej Zięba, Henryk Wujec, Aleksander Hall i Leszek Balcerowicz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama