GN 2/2021 Archiwum

Gender - znaki zapytania

Prorektor poznańskiej uczelni kazał "zmiękczyć" tytuł wykładu na temat gender. Do tematu "Gender - dewastacja człowieka i rodziny" kazał ks. prof. Pawłowi Bortkiewiczowi dodać znak zapytania.

O nieuprawnionych naciskach opowiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz, który we wtorek wraz z niemiecką socjolog Gabriele Kuby oraz prof. genetyki Aliną Midro był uczestnikiem panelu dyskusyjnego nt. gender w Domu Arcybiskupów Warszawskich.

- Na zaproszenie stowarzyszenia studentów miałem w czwartek w Poznaniu wygłosić wykład "Gender - dewastacja człowieka i rodziny". Prorektor uczelni, która użycza sali na ten wykład, zaproponował jednak studentom i mi, żeby wykład został zmieniony w swoim tytule, osłabiony przez znak zapytania: "Czy gender to dewastacja życia i rodziny?".  Od wczoraj na moim rodzimym uniwersytecie zbierane są podpisy pracowników Wydziału Nauk Społecznych, które mają wyrazić swój sprzeciw wobec rozumienia gender w tym wykładzie, choć wykład się jeszcze nie odbył. To bardzo charakterystyczne podejście. Nie zgodzę się, że gender jest nauką. Jako taka moim zdaniem nie ma prawa obecności na uniwersytetach, niezależnie od tego, czy się nazywa gender studies. W minionej epoce też mieliśmy do czynienia z "jedynie naukowym poglądem". Analogie są bardzo duże - twierdzi ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, moralista i dyrektor Centrum Etyki Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Wykład ks. prof. Pawła Bortkiewicza organizuje Korporacja Studentów Uczelni Poznańskich Lechia. Odbędzie się 5 grudnia w budynku B Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, al. Niepodległości 12, sala 215. Początek o godz. 19.15. Po wykładzie planowana jest dyskusja.

- Nie traktujemy gender, jako praprzyczyny wszelkiego zła. To nasz ludzki grzech, a nie żadne struktury społeczne są jego przyczyną. Niemniej zwracamy uwagę na niebezpieczeństwa, które z tej ideologii wypływają. Czy gender to nauka? Analitycy gender stwierdzają, że w tej doktrynie, nauce, ruchu czy teorii dokonało się charakterystyczne przejście od sfery językowej do warstwy etycznej, powinnościowej. Podobnie jak w przypadku marksizmu, który rozpoczynał się od analizy ekonomiczno- społecznej, a przerodził się w postulat walki klasowej.  Nie waham się stwierdzić że gender to ideologia. Różnica miedzy ideologią, doktryną, teorią polega na stosunku do prawdy. Filozofia poszukuje prawdy, ideologia zaś zawiera całokształt poglądów na świat i życie właściwe grupie społecznej i stanowi podstawę do samookreślenia się tych, którzy ją przyjmują. To charakterystyczne, że uprawiający i głoszący gender bardzo często się z nią identyfikują i angażują się w nią w sposób bardzo emocjonalny - mówi ks. Bortkiewicz odnosząc się do nacisków, by zmienił tytuł swojego wykładu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama