Nowy numer 44/2020 Archiwum

"Drogą jest posłuszeństwo i modlitwa"

Mszy św. na zakończenie Tygodnia Powszechnej Modlitw o Jedność Chrześcijan w katedrze św. Floriana przewodniczył abp Henryk Hoser. W Eucharystii uczestniczył także bp Marek Solarczyk.

- Łączy nas wszystkich jedna wiara i jeden chrzest. Nie mamy co do tego wątpliwości, od momentu podpisania wspólnej deklaracji. Czy Kościół jest podzielony? Jednak jest. Nie płynie w nas jedna krew, bo nie pijemy z jednego kielicha - powiedział we wstępie do liturgii ks. Mateusz Matuszewski. Przypomniał, że hasłem wieczoru są słowa: "Razem głosimy Ewangelię".

W homilii, ks. Zbigniew Kamiński z Kościoła Ewangelicko-Metodystycznego dowodził, że przesłanki historyczne i kulturowe nie są przeszkodą do jedności w drodze do głoszenia Ewangelii. Wyjaśnił także, jak być lepszym i skutecznym świadkiem Jezusa Chrystusa. - Być, widzieć, słyszeć, to za mało. By być skutecznym, trzeba wziąć na swoje barki zadanie przekazania i przekonania tej wieści, nadziei, informacji innym - podkreślał. - Czy ty siostro i bracie odczuwasz w swoim sercu taką potrzebę, by Dobrą Nowiną dzielić się z innymi? Co pięknego, co dobrego uczynił dla ciebie Jezus Chrystus? Co uczynił, że to życie uległo zmianie, że to życie stało się lepsze? - pytał.

Nawiązał też do Listu do Koryntian, gdzie apostoł Paweł bardzo ubolewał nad tym, że kościół w Koryncie jest kościołem podzielonym. - Ludzie zaczęli nazywać się od tych, którzy udzielili im chrztu. W ten sposób zaczęli dokonywać pewnego podziału między sobą. Ja jestem Apolosa. Ja jestem Kefasa. Ja jestem Pawłowa. Wynikało to pewnie z tego, że w tamtych czasach, było takie przekonanie, że człowiek, który został przez kogoś ochrzczony, przynależy właśnie do tego człowieka. Było to błędne mniemanie, bo przecież chrzest nie był dokonywany w imię Pawła, w imię Kefasa, czy w imię kogokolwiek innego, prócz Tego, który miał takie prawo. A chrzczono wtedy w imię Chrystusa. A ten, który był chrzczony w imię Jezusa, stawał się Jego własnością - wyjaśniał. - I my taki błąd popełniamy, zabarwiając go jeszcze grzechem pychy, kiedy zaczynamy opowiadać o swoich kościołach, o swoich wspólnotach, jako o tym lepszym, o tym bardziej zbliżonym do prawdy Bożej. Zapominamy, że tak na prawdę Kościół jest jeden, jak to wyznajemy w Składzie Apostolskim, a jego głową jest Jezus. Co zrobić by ta rana podziału była jak najmniejsza? W moim odczuciu, nie ma lepszej drogi jak posłuszeństwo Ewangelii i modlitwa - przekonywał ks. Kamiński.

Na zakończenie homilii kapłan podzielił się osobistą refleksją nt. umiłowania Słowa Bożego i  uobecnieniem Go wśród wierzących. - Miałem kiedyś okazję uczestniczyć w święcie Tory w społeczności żydowskiej. Kiedy ze specjalnego schowka został wyjęty Pięcioksiąg, przeszedł mnie nie do opisanie dreszcz. Przełożony synagogi przechodził z tym zwojem Tory przez środek świątyni. Nagle wszystkich ogarnęła niesamowita radość. Zaczęli tańczyć. Każdy chciał dotknąć księgi. Odniosłem wtedy wrażenie, że ci ludzie, w widzialny sposób odczuwają obecność Boga. Boga, którego nie widzą,  w tym momencie uosabia księga. Chcą Go dotknąć, poznać, zobaczyć - opisał ks. Kamiński. Życzył wiernym, by uczucie bliskości Boga i potrzeby obcowania z Bogiem, rodziło się w ich sercach. - I to jest odpowiedz na pytanie jak być lepszym świadkiem Ewangelii Jezusa Chrystusa. Poznać Słowo Boże, wprowadzić Je w swoje życie i realizować Je na co dzień. Niech dobry i łaskawy Bóg dopomoże nam w tym teraz i na wieki. Amen.

Na zakończenie Eucharystii abp Hoser przypomniał, że oktawa jedności chrześcijan obchodzona jest na całym świecie po raz 104. Nawiązał do sobotnich nieszporów w Bazylice św. Pawła za Murami, którym przewodniczył papież Franciszek. Zaznaczył, że następca św. Piotra mówił, iż w obecności Jezusa Chrystusa nie możemy uważać podziałów, jako zjawiska nieuniknionego. - Jedność nie przyjdzie jako cud, ale nastąpi na końcu procesu. Dokonuje się ona krok po kroku. Każdego roku nasze więzy są coraz bardziej ścisłe. Nie jesteśmy powołani do rozdziału, a do jedności. Jedność musimy budować w naszych rodzinach, w pracy, w naszym otoczeniu - powiedział abp Hoser. Na zakończenie Mszy św. podziękował zwierzchnikom kościołów i wiernym, którzy w tym szczególnym tygodniu brali udział w nabożeństwach ekumenicznych i spotkaniach okolicznościowych.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama