Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Jak było naprawdę?

Tysiące godzin konsultacji varsavianistów i historyków, dziesiątki tysięcy ujęć, koloryzacji i rekonstrukcji oraz terabajty danych. Tak powstawał pierwszy na świecie dramat wojenny non-fiction.

Przejmujący obraz najważniejszego chyba wydarzenia w dziejach Warszawy będzie można obejrzeć trzy miesiące przed przypadającą w tym roku 70. rocznicą Powstania Warszawskiego. – To było wielkie wyzwanie: mrówcza praca nad każdym ze 112 tysięcy kadrów, godzinami powstańczych kronik, które poddaliśmy rekonstrukcji klatka po klatce, uzupełniając naturalne ubytki i zniszczenia.

Dopiero po wielu miesiącach pracy przystąpiliśmy do żmudnego kolorowania filmu, odkrywając emocje i prawdę o tamtych dniach – mówi Magdalena Zimecka ze Studia Produkcyjnego Orka.
Prace nad filmem „Powstanie Warszawskie”, którego producentem jest Muzeum Powstania Warszawskiego, powoli dobiegają końca. Film został zmontowany z powstańczych kronik filmowych, jednak nie będzie to zwykły dokument. Widzowie zobaczą fascynującą historię Powstania Warszawskiego z 1944 roku oczami dwóch młodych braci, realizatorów Powstańczych Kronik Filmowych, wykonujących rozkazy dla Biura Informacji i Propagandy Armii Krajowej. Bohaterowie są bezpośrednimi świadkami walki powstańczej i marzą o sfilmowaniu „prawdziwej” wojny.
Promocji filmu towarzyszą słowa: „Wszyscy zobaczą, jak było naprawdę”. – Analizowaliśmy tysiące przedmiotów, które występują w filmie: od broni, po modele zegarków, materiał czapek i fakturę budynków, zarejestrowanych 70 lat temu w Warszawie. Kolorując kadry uwzględniono nie tylko porę roku i kąt padania promieni słonecznych, które rozjaśniały kadry, ale także powierzchnie zachowanych do dziś artefaktów. Efekt? Magiczny – mówi Jan Ołdakowski, szef Muzeum Powstania Warszawskiego.
Zdecydowano także o całkowitym udźwiękowieniu filmu. Podjął się tego Bartosz Putkiewicz, reżyser dźwięku, który wspomagany przez biegłych sądowych, specjalizujących się w odczytywaniu słów z ruchu warg, zdołał odtworzyć kwestie wypowiadane przez bohaterów filmu. Trzeba przyznać, że całość ściska za gardło.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma