Nowy numer 25/2018 Archiwum

Powinowaty Hamleta


Można powiedzieć, że „Mizantrop”, ostatnia premiera w Teatrze na Woli, nie jest spektaklem molierowskim, ale można też rzecz całą odwrócić.


Ów „Mizantrop”, oglądany z zainteresowaniem przez widzów, udowadnia jak nigdy dotąd, że Molier jest autorem ponadczasowym i uniwersalnym. Pokazującym świat w kontrze do rzeczywistości, z której wyrósł, jak i w kontrze do rzeczywistości, w której jego bohater zanurzony jest dzisiaj. Co więcej, autor „Mizantropa” imponuje nam swoją odwagą, drwiną ze świata, od którego przecież zależy jego kariera.

Rzecz w tym, że na tej dętej karierze mu nie zależy. I tu jest szkopuł.
Oczywiście bohater przypomina współczesnego Don Kichota, który nie zmieni ani ludzi, ani układów, w jakich żyć trzeba, jeśli chce się awansować, zyskać akceptację, czy choćby mieć święty spokój. Wydaje mi się jednak, że bohater „Mizantropa”, Alcest, oddalił się od Cervantesa, a przybliżył do naszych realiów, w których może już nie dwór, a korporacje, koterie, kamaryle decydują o tym, kto jest „nasz”, a kto obcy. Znaleźlibyśmy na naszego Alcesta mnóstwo mniej czy bardziej obraźliwych określeń: oszołom, dziwak, nieprzystosowany. Ale do czego właściwie nieprzystosowany? Do obłudy, kłamstwa, wazeliniarstwa, pustki intelektualnej. Alcest mówi wprost, co myśli o czołobitnych dworakach, serwilistycznych urzędnikach, intrygantach, pozbawionych talentu autorach pnących się w górę dzięki protektorom. Ten brak dyplomacji to jego grzech kardynalny. Znaleźlibyśmy mu wielu literackich i nieliterackich powinowatych, sięgając wysoko, może nawet do Hamleta.
„Mizantrop” w Teatrze na Woli kupuje sobie widza za sprawą znakomitego tłumaczenia Jerzego Radziwiłowicza, rezygnacją ze stylowych kostiumów i misternych peruk, zabawnymi pomysłami inscenizacyjnymi, nowoczesną scenografią i prostotą kreacji Wojciecha Solarza w roli Alcesta.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma