Nowy numer 42/2020 Archiwum

W proch się nie obrócisz

Jedyną organizacją, która sprzeciwiła się eksponowaniu wypreparowanych zwłok, była Falun Gong, oskarżająca organizatorów o wykorzystywanie ciał bez zgody dawców.

Poprzemysłowe hale na Żoliborzu. Wszędzie pełno ochroniarzy, którzy pilnują... naukowej wystawy. – To wszystko pokazujemy w celach dydaktycznych – przekonuje Agata Bittner z biura prasowego. – Może ludzie wyjdą z tej wystawy z przekonaniem, że muszą bardziej zadbać o swoje zdrowie? Czego pilnuje ochrona i czy jest to warte sporych pieniędzy za bilet? 300 osób, które obejrzały pierwszego dnia wystawę „Bodies revealed”, zobaczyło efekt pracy specjalistów od preparowania ciał w procesie zwanym plastynacją. W ciemnej hali znajduje się m.in. siedem porozcinanych całych zwłok, w różnych pozach, prezentujących układ kostny, mięśniowy czy nerwowy. Oprócz tego w gablotach poszczególne ograny i układy: od płuc, wątroby, żołądka po mózg i pojedyncze mięśnie. W całości i rozmaitych przekrojach. Tłoku nie ma, obok babcia z wnuczką oprowadzane są przez studenta medycyny. Przed wejściem protestuje kilku przedstawicieli organizacji Falun Gong, którzy oskarżają organizatorów o wykorzystywanie do swoich wystaw ciał chińskich dysydentów.

Opracowany i opatentowany przez niemieckiego anatoma, doktora Gunthera von Hagensa sposób pozwala zabezpieczyć ludzkie ciało po śmierci przed rozpadem, przez wypełnienie ludzkich tkanek płynną gumą silikonową. Kontrowersyjny autor patentu nie otrzymał do tej pory zgody na prezentowanie swoich „dzieł” w Polsce, podobnie na uruchomienie nad Wisłą zakładu przetwarzającego w ten sposób zwłoki. Ale wystawę na Żoliborzu zorganizował właśnie jego konkurent dr Roy Glover, Amerykanin. Podobną ekspozycję nakazano zamknąć we Francji, w Izraelu nie dopuszczono do jej otwarcia.

Komentarz Tomasz Gołąb
Wieczność dla każdego?

Nie ma tu „zapachu” śmierci, nie ma mdlejących na widok ludzkich wnętrzności. A jednak ogląda się tę wystawę z niesmakiem. I to nie tylko dlatego, że w tradycji chrześcijańskiej ciało powinno być traktowane z szacunkiem, a zwłoki powinny być pochowane. Rozumiem argument, że przecież studenci medycyny muszą się uczyć na preparatach. Ale gdy w Wielkim Poście spojrzysz w oczy odartemu ze skóry człowiekowi, nie można oprzeć się wrażeniu, że znowu ludzkość stara się wydrzeć Bogu część jego kompetencji. Prochem jesteś, ale w proch się nie obrócisz?

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama