Nowy numer 43/2020 Archiwum

Znak pamięci o RŚA

Do ogarniętego konfliktem kraju w Środkowej Afryce odleci drugi transport z pomocą. To wspólna inicjatywa Fundacji "Kapucyni i Misje" oraz MON.

Sprawne zorganizowanie pomocy ludziom w Republice Środkowoafrykańskiej, wśród których pracują polscy misjonarze, było możliwe dzięki współpracy kapucynów, zespołu roboczego działającego w Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz wojska. – To dzięki tej owocnej współpracy udało się zorganizować całą logistykę i otrzymać niezbędne pozwolenia – mówił podczas konferencji w MSZ kapucyn o. Tomasz Grabiec, koordynator misyjnych projektów.

W pierwszym transporcie koordynowanym przez Fundację "Kapucyni i Misje" ofiary trwającego w RŚA konfliktu otrzymały 2,5 tony darów. Głównie leków i środków opatrunkowych oraz mleka w proszku. – Teraz będzie to doposażenie ośrodków pomocy medycznej i żywność. W przyszłości chcemy tam jeszcze wysłać specjalistyczny sprzęt medyczny – opowiadał o. Grabiec. Drugi transport z pomocą dla RŚA odleci 27 marca z Krakowa.

Na miejscu pomoc jest rozprowadzana przez zakonników pracujących na misji. Gwarantuje to, że trafi ona do najbardziej potrzebujących. Potrzeba pomocy jest duża. Szacuje się, że wskutek działań rebeliantów ok. miliona osób zostało pozbawionych dachu nad głową oraz elementarnych środków do życia. – Mamy świadomość, że nasza pomoc to kropla w morzu, ale kropla drąży skałę. A poza tym to bardzo ważny znak pamięci – tłumaczył zakonnik.

Rzecznik MSZ przypomniał, że na początku kwietnia w Brukseli będzie odbywał się szczyt Unia Europejska–Afryka. Polskę będzie reprezentował na nim premier Donald Tusk. – Sytuacja w RŚA będzie ważnym punktem tego spotkania – powiedział Marcin Wojciechowski. Przypomniał, że w RŚA działają już wojska francuskie, a trwają rozmowy o wysłaniu tam misji europejskiej. Przewidujemy, że wziąć w niej udział może do 50 polskich wojskowych – dodał Piotr Walasek z Dowództwa Operacyjnego Polskich Sił Zbrojnych.

O. Grabiec uspokajał, mówiąc, że sytuacja w kraju jest o niebo lepsza niż przed miesiącem. – Dochodzi do mniejszych starć między zwaśnionymi grupami ludności i choć codziennie ktoś ginie, jest o wiele lepiej – powiedział kapucyn. Mówił, że polscy misjonarze  podejmują stały trud, aby wspierać miejscową ludność i odbudowę kraju po zniszczeniach wojennych tego jednego z najbiedniejszych krajów świata.

Konflikt w Republice Środkowoafrykańskiej (dawnej kolonii francuskiej) między chrześcijanami a muzułmanami przerodził się w pogromy religijne. W 2013 r. przybyło tam 1600 francuskich żołnierzy, by zapobiec ludobójstwu. W grudniu prezydent Francji François Hollande apelował do krajów UE o wsparcie. Operację wsparła m.in. Polska, udostępniając 50 żołnierzy i samolot transportowy. Obecnie pracuje tam ponad 30 misjonarzy z Polski.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama