GN 32/2018 Archiwum

Wielodzietni inaczej

Kolejny antyrodzinny absurd polskiej "polityki prorodzinnej" objawił się przy tegorocznej rekrutacji do przedszkoli. Dodatkowe punkty mogły otrzymać rodziny wielodzietne. Więc tłumnie zgłosili się także alimenciarze i rodziny patchworkowe. Co z tego, że dwoje czy troje pociech wychowuje poprzednia żona lub żony?

Urzędnicy przecierali w tym roku oczy ze zdumienia. Bo nagle okazało się, że w Warszawie, ale także w innych miejscach w Polsce, jest kilka razy więcej rodzin wielodzietnych niż w rzeczywistości.

Rekrutacja do przedszkoli, przeprowadzona w tym roku po raz pierwszy według reguł podyktowanych przez ustawę o systemie oświaty, nie precyzującej, kogo traktuje jak rodzinę, pozwoliła ubiegać się o uprzywilejowane miejsce w przedszkolu także rodzinom patchworkowym. Wystarczy, że tata ma potomstwo z poprzedniego związku, by jego dzieci urodzone przez nową partnerkę uzyskały dodatkowe punkty i łatwiej dostały się do placówki przedszkolnej. Absurd?

Nie inaczej, skoro ustawa tak samo traktuje rodziny, które z trudem wiążą koniec z końcem, wychowując na przykład trójkę maluchów, i te rozbite, w których ojciec płaci alimenty na dwójkę dzieci, choćby studiujących, z pierwszego związku małżeńskiego, i stara się jednocześnie o przyjęcie 4-latka do przedszkola.

Co z tego, że tata - poza alimentami - z wychowaniem pierwszej dwójki nie ma zbyt wiele wspólnego? Formalnie jest ojcem rodziny wielodzietnej. A raczej wielu dzieci, niejednej rodziny. To może jeszcze powinien mieć inne ulgi prorodzinne? Przecież demograficznie ratuje ojczyznę.

W poprzednich latach w rekrutacji do warszawskich przedszkoli zawsze było więcej chętnych niż miejsc. Nie inaczej będzie w tym roku. Zabraknie ok. 1,3 tysiąca. Ratusz premiował dodatkowymi punktami samotne matki, co powodowało, że pary nie były zainteresowane legalizowaniem swoich związków. W tym roku za "samotność" można było dostać 128 punktów, tyle samo, co za "wielodzietność" i "niepełnosprawność". Dodatkowe punkty (32) mogły dostać też dzieci z rodzin objętych nadzorem kuratora sądowego.

Po co nam zwykłe, mocne, tradycyjne rodziny? Takie z mamą, tatą, trójką czy czwórką dzieci? Wielodzietność nabrała zupełnie nowego znaczenia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Mertke
    01.05.2014 13:20
    Śliczny, uśmiechnięty Redaktor o śnieżnobiałych zębach chce pomagać tylko młodym, pięknym, bogatym i zdrowym, którzy żyją w spełnionych związkach delektując się codziennym szczęściem i dostatkiem. Tych, którym coś nie wyszło można obrażać do woli, wielodzietni inaczej, mądrzy inaczej, mogą być nawet ładni inaczej, czyli brzydcy. Tym czasem zadaniem chrześcijanina jest podać rękę temu, który upadł. Alimenciarze, rodziny patchworkowe…. Panie Autorze, zdjęcie ma Pan tak przesłodzone, niczym wizje raju u Świadków Jehowy. Z tej perspektywy, patrząc do lusterka łatwo dojść do wniosku, że tym mniej słodkim trzeba dokopać. WSTYD.
  • Roman_Lekapenos
    01.05.2014 19:05
    Polityka pro-rodzinna może być skutecznie wdrażana tylko w oparciu o chrześcijańskie rozumienie rodziny. Przepraszam wszystkich inaczej myślących, ale rozwiązania oparte na europejskiej nowomowie są kolekcją absurdów, które można włożyć do zupy, czego egzemplifikacją jest opisany powyżej przypadek.
    doceń 0
  • rst
    03.05.2014 12:31
    Panie redaktorze, taki absurd istnieje również w Kościele, gdzie się głosi, iż osoby żyjące w po rozwodzie w związku niesakramentalnym NIE MOGĄ się rozstać, jeśli w tym związku urodzą się dzieci, bo te dzieci wymagają wychowania w pełnej rodzinie.
    Nieważna jest żona i dzieci z rodziny sakramentalnej, ale najważniejsze są dzieci z cudzołóstwa. Absurd?
    Nie fakt.
    doceń 1
  • Joseph
    04.05.2014 11:08
    Niestety uproszczenia, czy na pewno: "...tata - poza alimentami - z wychowaniem pierwszej dwójki nie ma zbyt wiele wspólnego?".
    To dziwna reguła rozumowania - uogólnienie pod z góry założoną tezę.
    A to słowo: alimenciarze - brzmi w tym tekście jak inwektywa. Taki mało gościowy tekst jak na Gościa.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma