Nowy numer 48/2020 Archiwum

Uzdrowiona da świadectwo w Warszawie

- Wiem, że zostałam wyleczona za wstawiennictwem Jana Pawła II - mówi mediom Floribeth Diaz. Podczas trzydniowej wizyty w stolicy opowie o swoim cudownym uzdrowieniu.

Warszawa to ostatni etap wizyty cudownie uzdrowionej Kostarykanki w Polsce. Od początku maja swoją historią podzieliła się już m.in. z mieszkańcami Wadowic, Częstochowy czy Krakowa. W sumie odwiedziła prawie 40 polskich miast i miasteczek. 14, 15 i 16 czerwca świadectwo da także w stolicy. - Jestem szczęśliwa, że teraz mogę dzielić się historią mojego życia. Moim pragnieniem jest zostawić w waszych sercach ziarna nadziei - mówi często podczas spotkań.

Floribeth Moraz Diaz historię swojego uzdrowienia opowiedziała Elżbiecie Ruman w książce "Uzdrowiona. Kostarykański cud Jana Pawła II". Prawniczka z Kostaryki, w kwietniu 2011 zaczęła się uskarżać na silny ból głowy. W tym samym miesiącu doznała intensywnego, krwotocznego udaru mózgu. Po natychmiastowym przewiezieniu do szpitala i intensywnym, trzygodzinnym zabiegu lekarze stwierdzili u niej nowotwór - tętniaka mózgu. Jednocześnie zakomunikowali Floribeth, że nowotwór usadowił się w bardzo wrażliwej części mózgu i nie sposób go usunąć.

W trakcie zabiegu obok łóżka Floribeth stał obrazek z podobizną Jana Pawła II. Lekarze poinformowali rodzinę, że Floribeth pozostał miesiąc życia i dalsza terapia nie ma sensu. Wówczas kostarykanka poprosiła męża i rodzinę, by zaczęli się modlić. Od Wielkiej Soboty mąż Edwin oraz reszta rodziny codziennie odmawiali różaniec przed dużym zdjęciem Jana Pawła II prosząc o jej uzdrowienie.

Wkrótce potem Floribeth wróciła do domu. Była już wówczas sparaliżowana. 1 maja 2011 obejrzała telewizyjną transmisję z beatyfikacji Jana Pawła II. Niedługo potem zasnęła, a gdy się obudziła, usłyszała głos: "Podnieś się. Nie lękaj się". Ujrzała też ręce wysuwające się do niej z wiszącego na ścianie obrazu Jana Pawła II. Odpowiedziała: "Tak, Panie”. Stwierdziła natychmiast, że czuje się znacznie lepiej, a ból głowy już jej tak nie dokucza. Mogła nawet o własnych siłach wstać z łóżka.

Wkrótce Floribeth poddała się ponownym badaniom rezonansem magnetycznym. Po przejrzeniu wyników jeden z lekarzy długo nie mógł wydusić z siebie słowa. Wykazywały one całkowite wyleczenie z nowotworu. - Powiem panu, co jest nie tak. Ja wiem, że zostałam wyleczona za wstawiennictwem Jana Pawła II - powiedziała Floribeth Diaz. Do całkowitego zdrowia Kostarykanka wróciła po siedmiu miesiącach, w listopadzie 2011, gdy poddano ją ostatnim badaniom.

O swoim uzdrowieniu Floribeth zaczęła oficjalnie mówić w lutym 2012 r. 5 lipca 2013 ukazał się dekret papieża Franciszka w sprawie uznania tego cudu. Rychłe odzyskanie zdrowia przez Kostarykankę zostało zakwalifikowane jako wymagany cud przy procesie kanonizacyjnym Jana Pawła II.

Program wizyt w Warszawie:

- 13.06, 18.30 - spotkanie w bazylice NMP Wszechpośredniczki Łask w Niepokalanowie
- 14.06, 16.30 - spotkanie w kościele Matki Bożej Królowej Aniołów na Bemowie
- 14.06, 19.00 - Msza św. w kościele Dobrego Pasterza na Woli, po niej spotkanie
- 15.06, 12.30 - Msza św. w katedrze warszawsko-praskiej, po niej spotkanie
- 15.06, 19.00 - Msza św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Ursusie, po niej spotkanie
- 16.06, 18.00 - spotkanie z czytelnikami w księgarni "Matras" przy al. Solidarności 113

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama