Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szukając rozgwiazd

Studiują, pracują, mieszkają w Warszawie. Teraz jadą na koniec świata, budować kaplicę dla niewielkiej społeczności chrześcijan w Azji Południowej.

Magda Grzybowska, studentka III roku kulturoznawstwa na UKSW, o Nepalu słyszała niewiele. Może parę zdań w ramach wykładu o wielkich kulturach świata. No, i oczywiście przy każdej okazji, gdy mowa o najwyższym szczycie świata, Mount Evereście, szturmowanym co roku przez rzesze miłośników alpinizmu. Bo Nepal to w ponad 80 proc. góry o średniej wysokości 6 tys. m n.p.m. Ze względu na warunki naturalne jest jednym z najsłabiej zurbanizowanych państw na świecie. 75 proc. dochodu narodowego pochodzi z tradycyjnego rolnictwa. Chrześcijan jest pewnie mniej niż jeden procent. W zdominowanej przez hinduizm i buddyzm kulturze niełatwo mówić o ewangelizacji. Co można więc zrobić?

Dwa razy z powrotem

W ubiegłym roku grupa młodych Polaków, skierowanych przez Jezuickie Centrum Społeczne, pomagała przy budowie placówki edukacyjnej dla najbiedniejszych dzieci żyjących w Deonii. – Otaczający nas świat i ludzi próbujemy zrozumieć przy pomocy duchowości chrześcijańskiej. Szczególną inspiracją jest dla nas św. Ignacy z Loyoli, założyciel Towarzystwa Jezusowego. W życiu ważne jest doświadczanie.

A bezinteresowna pomoc bliźnim, naszym braciom, jest właśnie takim bezcennym przeżyciem – mówi jezuita Grzegorz Lojtek, który w tym roku z grupą siedmiu osób wybiera się do Nepalu, żeby we współpracy z dyrektorem misji jezuickiej o. Paulem Chemparathym SJ dokończyć budowę kaplicy. Wśród uczestników wyprawy jest także Robert Wąsowski, 20-letni student logistyki w Akademii Obrony Narodowej oraz ratownictwa medycznego na WUM. Do Nepalu wybierają się Tomasz Czerwiński, pracownik korporacji zajmującej się telekomunikacją, i Katarzyna Martynuska, absolwentka historii sztuki na UW i szkoły muzycznej. Jest też Aleksandra Jaromin, która na co dzień pracuje z niewidomymi chłopcami, ucząc ich rozumienia przestrzeni i umiejętności poruszania się po niej przy pomocy białej laski, i Andrzej Hońca, jedyny z doświadczeniem budowlanym. Jego życiowa dewiza streszcza się w zdaniu: „Dajesz drugiemu, a dwa razy tyle otrzymujesz od Boga z powrotem”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama