Nowy numer 28/2020 Archiwum

Katoliczka Gronkiewicz-Waltz

Prezydent Warszawy: "Wyznaję te same wartości co prof. Chazan".

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz powiedziała w Polskim Radiu RDC, że decyzja o zwolnieniu prof. Bogdana Chazana była dla niej trudna, bo wyznaje „te same wartości, co prof. Chazan”. W związku z tym, jak powiedziała, „pośpieszana przez media bardzo dokładnie zbadałam pod kątem prawnym tę sytuację”. I zaraz dopowiedziała, że nie dała się pośpieszyć. Uznała więc, że „klauzula sumienia dotyczy tylko lekarza prowadzącego, a prof. Chazan takim nie był”, bo kobieta nie była jego pacjentką, lecz pacjentką dr. Gawlaka. A zatem – jak stwierdziła – prof. Chazan nie mógł skorzystać z klauzuli sumienia, jako że nie był lekarzem prowadzącym tej kobiety.

Zapytana o krytykę i oburzenie, z jakimi spotkała się jej decyzja, powiedziała: „Idę zawsze środkową drogą – z lewa i prawa jestem atakowana. (…) Po prostu każdy ma prawo do swojej opinii, ale myślę, że jestem pod tym względem dość niezależna i zawsze oceniam na gruncie prawa”.

Powołała się na przysięgę, którą jako prezydent składała na wierność prawu. „Więc trzeba być uczciwym w tym, co się ślubowało mieszkańcom, z których każdy ma pewnie inne poglądy na tę sprawę”.

Zapytana o prawdziwość zarzutu, że przedłożyła prawo nad własne sumienie i przekonania, odpowiedziała, że jej sumienie „jest w tym zakresie dość jednoznaczne. Konkordat mówi, że jest autonomia i niezależność poszczególnych władz i że poszczególne władze zobowiązują się przestrzegać te zasady (…). Ja jestem przedstawicielem władzy świeckiej, a nie kościelnej – póki co”.

Od redakcji:

Hanna Gronkiewicz-Waltz podjęła decyzję ukarania wybitnego specjalisty za to, że nie chciał zabić dziecka, ani wskazać miejsca, w którym by to zrobiono, w zamian zaś oferował dobrą opiekę zarówno nad matką, jak i nad dzieckiem. Szykanowanie lekarza za to, co jest podstawą jego powołania stanowi istotę decyzji pani prezydent. Ale nie tylko moralnie, lecz i formalnie jej posunięcie pozostawia wiele do życzenia, co jasno wynika z faktów, które przedstawialiśmy już w artykule Zlecenie na profesora.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama