Nowy numer 28/2020 Archiwum

Patronat to nie tylko bycie

Hanna Gronkiewicz-Waltz to dobry patron orszaku - ale w zeszłym roku.

W oświadczeniu organizatora Orszaku Trzech Króli w Warszawie jest dużo słów o tym, co nie stanowi przedmiotu kontrowersji. Nikt chyba nie kwestionuje faktu, że jest to znakomita inicjatywa, podobnie jak i tego, że chrześcijańską rzeczą jest otwartość na każdego, także na „tych, co się pogubili, upadli, a nawet prześladują innych ludzi”. Nikt też nie domaga się selekcjonowania uczestników orszaku wedle poglądów, przynależności politycznej, postawy moralnej czy jakichkolwiek innych kryteriów. Istotą rzeczy nie jest obecność kogokolwiek na orszaku, lecz – w przypadku Warszawy – patronat Hanny Gronkiewicz-Waltz. Jest przecież zasadnicza różnica między tym, kogo dopuszczamy do udziału w dowolnej imprezie, a tym, kogo czynimy jego patronem. Patronat jest rodzajem wyróżnienia, dowodem uznania i aprobaty. Nie prosi się o patronat kogoś, kto swym publicznym zachowaniem w oczywisty sposób zaprzecza temu, czemu ma patronować. A obecna prezydent swoim czynem zaprzecza tym wartościom, jakie przyświecają idei orszaku. Nic bowiem nie wiadomo o tym, jakoby żałowała niesprawiedliwości, jaką wyrządziła prof. Chazanowi (a tym samym sprawie obrony życia dzieci), i jakoby poczyniła jakieś kroki w celu wycofania się ze swej decyzji.

Przypomnijmy, że to właśnie metropolita Warszawy kard. Nycz – który ma poprowadzić orszak – wyraził zaniepokojenie w związku z odwołaniem prof. Chazana. „To groźny precedens, uderzający w prawa nie tylko katolików, ale i wszystkich ludzi. Prawo stanowione nie może zmuszać lekarzy do działań wbrew ich sumieniu” – oświadczył wówczas. Zaś biskup warszawsko-praski Henryk Hoser uznał, że jest to rzecz „etycznie nie do przyjęcia, nieuzasadniona i nieproporcjonalna. Jest niesprawiedliwa, absurdalna i wątpliwa prawnie”. Następnie abp Hoser zachęcił „Kolegów Lekarzy i ludzi dobrej woli do zamanifestowania poparcia ściganemu profesorowi medycyny i do solidarności z nim”. Powstaje pytanie, czy to taki sposób zamanifestowania solidarności z prof. Chazanem wybrali organizatorzy orszaku?

Każdy może być uczestnikiem orszaku, ale nie każdy może być jego patronem. Sama funkcja włodarza miasta to jeszcze za mało. Dlatego, na przykład, nowy prezydent Słupska nie będzie patronem tamtejszego orszaku. Bo patronat to nie tylko udział – to mocny komunikat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama