Nowy numer 39/2020 Archiwum

Co z tym feminizmem?

O kobiecości w myśli św. Jana Pawła II w Domu Arcybiskupów Warszawskich rozmawiały m.in. prof. Agnieszka Graff z „Krytyki Politycznej” i zwolenniczka liberalizmu dr Karolina Wigura.


Kolejne spotkanie w cyklu, który odkrywa nauczanie Karola Wojtyły, było bardzo ciekawe z uwagi na aktualny temat i dobór gości. Przy stole dyskusyjnym zasiadły jeszcze historyk idei Magdalena Gawin z „Teologii Politycznej” oraz socjolog i pisarka Aneta Gawkowska, znawczyni tego, co polski papież mówił i pisał o kobiecości. – Ojciec święty apeluje do kobiet, aby w słusznej pogoni za równością nie naśladowały mężczyzn, tylko odkrywały swoją kobiecość – zwróciła uwagę A. Gawkowska, cytując fragment encykliki Evangelium vitae, w którym mowa o nowym feminizmie.
Czy myśl polskiego papieża jest pomocą czy raczej przeszkodą w wyrażaniu wolności przez kobiety? – pytał prowadzący spotkanie Sebastian Duda z „Więzi”.

K. Wigura nie odpowiedziała na to pytanie wprost. Zwróciła jednak uwagę na wspólną podstawę dla liberalnego feminizmu i feminizmu według św. Jana Pawła II. – Każdy człowiek ma jednakową wartość, niezależnie od tego, jaką ma płeć, pochodzenie czy jakim dysponuje majątkiem, ponieważ każde istnienie jest celem samym w sobie – tłumaczyła.
Profesor A. Graff podkreśliła,
że nowy feminizm Jana Pawła II jest konserwatywną odpowiedzią na zmianę, która w pewnym momencie zaszła w społeczeństwie. Jej zdaniem wywołała ona lęk w środowiskach kościelnych. Nawiązała też do geniuszu kobiety, o którym pisał i mówił papież. Ciekawe, że współczesne feministki nie zgadzają się do końca i z tym terminem. Zdaniem publicystki „Krytyki Politycznej”, już samo mówienie o geniuszu kobiety, jej większej wrażliwości na świat osób i relacji sprawia, że mężczyźni czują się zwolnieni z pracy nad tymi elementami. 
Dr M. Gawin opowiadając o losie kobiet walczących o emancypację na ziemiach polskich w XIX i na początku XX w., rozprawiła się z twierdzeniami, jakoby Kościół katolicki był wiecznym hamulcowym walki o równość kobiet. Stwierdziła nawet, że polski Kościół był sprzymierzeńcem emancypacji, a czasami nawet jej pionierem. Tutaj przywołała zakony bezhabitowe założone przez bł. Honorata Koźmińskiego, które powołały pierwsze kobiece związki zawodowe.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama