Nowy numer 3/2021 Archiwum

Apostołowie odkupienia

Klasztory Warszawy. Spadkobiercy św. Klemensa głoszą Ewangelię w parafiach, szpitalach i szkołach. Wszędzie tam, gdzie ludzka bieda woła o Boże miłosierdzie.

Mówiono o nim Apostoł Warszawy. Ale św. Klemensa Hofbauera można też nazwać promotorem nowej ewangelizacji. Inspiracje do działalności misyjnej i duszpasterskiej od pierwszego na ziemiach polskich redemptorysty do dziś czerpią zakonnicy z Woli i Nowego Miasta, głosząc Chrystusa najbardziej potrzebującym.

Odnowa Warszawy

Do stolicy trafił przez przypadek. Święty Klemens, z pochodzenia Czech, przemierzał właśnie Polskę, by na północy Europy założyć pierwszy poza granicami Włoch dom zakonny Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela. W Warszawie zatrzymała go w 1787 r. sroga zima. W krótkim czasie dał się poznać na tyle, że nuncjusz apostolski Saluzzo chciał go zatrzymać w mieście na stałe, powierzając mu pod opiekę kościół św. Benona na Nowym Mieście – ówczesny ośrodek duszpasterski niemieckich rzemieślników. O. Klemens nie tylko zajął się obcokrajowcami, ale szybko zorientował się, że zaniedbana religijnie rodzima ludność stolicy także potrzebuje duszpasterskiej opieki. Przy kościele św. Brunona powstaje pierwsze w Polsce zgromadzenie redemptorystów. Za założycielem swojej działalności przyjęli głoszenie Ewangelii wśród ludzi ubogich i najbardziej zaniedbanych religijnie, prowadząc misje i rekolekcje w parafiach. Duchowość oparli na słowach psalmisty: „Obfite u Niego odkupienie”. Warunki polityczne nie pozwoliły jednak na realizację misyjnego charyzmatu. O. Klemens zdecydował więc, że prowadzony przez niego kościół będzie… permanentnie misyjny. Codziennie odprawiano kilka Mszy św., dostosowanych godzinowo do rytmu życia mieszkańców, głoszono kazania, wystawiano do adoracji Najświętszy Sakrament, odprawiano Drogę Krzyżową, wierni spowiadali się do późna w nocy, nierzadko z całego życia. Do kościoła św. Benona ściągali nie tylko mieszkańcy stolicy, na kilka dni zatrzymywali się tu wierni z okolicznych miejscowości. „Napływ ludu trwa nieprzerwanie od wczesnego zarania do późnej nocy” – pisał o. Klemens w liście do generała zgromadzenia, dlatego król Stanisław August Poniatowski chciał podarować redemptorystom większą Świątynię Opatrzności Bożej, mającą powstać jako wotum narodu. Przez 21 lat obecności na Nowym Mieście o. Klemens nie tylko troszczył się o życie duchowe miasta, ale dostrzegał także braki, z którymi borykali się mieszkańcy – założył publiczną szkołę dla ubogich dziewcząt i chłopców, a także sierociniec. Dbał o uroczysty charakter liturgii – w kościele znajdowały się organy zaprojektowane przez słynnego Joachima Wagnera, a podczas nabożeństw śpiewom towarzyszyła orkiestra złożona z wybitnych muzyków stolicy. Zdarzało się, że niedzielną Mszę św. celebrował sam podkanclerzy koronny ks. Hugo Kołłątaj. Mieszkańcy okrzyknęli św. Klemensa Apostołem Warszawy, a redemptoryści zyskali powszechny szacunek. O wielkiej czci do świętego świadczy fakt, że Jan Matejko umieścił go na płótnie „Konstytucja 3 Maja”, a mieszkańcy stolicy ufundowali pomnik, który w latach 30. XX w. stanął w centralnym punkcie Rynku Nowego Miasta. Monument stoi zresztą do dziś z lewej strony kościoła sióstr sakramentek.

Ornat i dawna receptura

Ewangelizacyjna działalność św. Klemensa nie podobała się ówczesnym wolnomyślicielom. W 1808 r. redemptoryści zostają wypędzeni z Warszawy, a kościół św. Benona w kolejnych latach przekształcony zostaje w cerkiew, koszary, szkołę, magazyn wojskowy oraz fabrykę. Pamięć o wielkim ewangelizatorze Warszawy wciąż jednak była żywa – z inicjatywy świeckich kościół zostaje wykupiony i oddany warszawskiej kurii, która po II wojnie światowej przekazała go redemptorystom. Obecnie do położonej na skraju wiślanej skarpy świątyni często zaglądają niedzielni spacerowicze oraz narzeczeni pragnący zawrzeć sakrament małżeństwa w kameralnej atmosferze. Od ubiegłego roku przy kościele działa duszpasterstwo Dzielnych Niewiast, a dzięki dobrej akustyce odbywają się tu koncerty muzyczne. Przez kilkanaście lat przy ul. Pieszej wierni gromadzili się także na Mszach św. sprawowanych w rycie trydenckim. W kościele znajdują się relikwie św. Klemensa, a w każdą środę o godz. 18 odprawiane jest nabożeństwo do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, której kult rozpowszechniają zakonnicy. Z czasów św. Klemensa zachowały się jego ornat, używany do dziś w czasie Adwentu i Wielkiego Postu, oraz receptura na chleb… który jeszcze przed wstąpieniem do zgromadzenia wypiekał święty.

Jak duża rodzina

Po powrocie do Polski redemptoryści wznowili swoją działalność misyjną w stolicy, osiedlając się na Woli. W 1993 r. przy ul. Karolkowej zostaje konsekrowana świątynia, której patronuje św. Klemens, a w 1952 r. powstaje tu parafia. Znajdujący się obok kościoła dom zakonny zamieszkuje obecnie 20 ojców. Rytm dnia wyznaczają modlitwa i codzienne obowiązki. O 6.55 – rozmyślanie wspólnotowe, o 7.30 Msza święta. Po godz. 8 każdy biegnie do swoich zajęć: ojcowie profesorowie na uczelnię, kapelani do pracy w pobliskim szpitalu, katecheci do szkoły. Ojcowie pracują także jako duszpasterze w parafii: prowadzą dziecięce chóry, dla dorosłych katechezy w „Kręgu prawdy” i niedzielne medytacje nad słowem Bożym, a także Różańcowe Dzieło Wspierania Powołań Redemptorystowskich i krąg Kościoła Domowego. Przy parafii działają również biuro Radia Maryja, klub AA i Caritas. W kościele przy ul. Karolkowej jest także duszpasterstwo tradycji łacińskiej – Msze św. trydenckie sprawowane są w niedzielę o godz. 14. We wspólnocie zakonnej mieszkają również misjonarze, którzy wiele razy w roku wyjeżdżają na misje parafialne i rekolekcje. – Kontynuacją dzieła św. Klemensa jest chociażby posługa w oratorium Aniołów Stróżów – jedynej w dzielnicy przyparafialnej świetlicy dla dzieci z potrzebujących rodzin. Szukamy także nowych pomysłów ewangelizacyjnych, jak choćby „Anielskie kino” czy grupa ewangelizacyjna „Missio Christi”, pamiętając o dewizie swojego patrona: „Ewangelię trzeba głosić ciągle w nowy sposób” – wyjaśnia o. Grzegorz Ruszaj CSsR. Ojcowie spotykają się wieczorem. Wspólna modlitwa, kolacja i rekreacja. W tzw. sali wspólnej można wymienić się wrażeniami z dnia, wypić kawę, zjeść ciastko. Ojciec profesor, filmoznawca, podrzuci wartościowy film. Pasjonaci włoskiej kuchni na szczególną okazję przygotują wykwintną kolację. – Żyjemy jak wieloosobowa rodzina, dzieląc się swoimi troskami, umacniając i wspierając. Bo każdy redemptorysta jest misjonarzem posłanym do konkretnego człowieka. Niezależnie czy stoi przy tablicy, rozdaje potrzebującym pieczywo czy posługuje w szpitalu – mówi o. Jacek Burnus CSsR. Nie każdy wie, że w domu przy ul. Karolkowej mieszka także o. Tadeusz Sitko, najstarszy polski redemptorysta, który w tym roku obchodzi jubileusz 70-lecia kapłaństwa. Za swoje zasługi dla Mazowsza i Warszawy otrzymał odznaczenia. W latach 80. kościół św. Klemensa był ważnym miejscem duszpasterstwa ludzi pracy, stając się centrum oporu nie tylko dla Woli, ale także dla Warszawy i Mazowsza.

Wypraszają łaski

Czciciele św. Klemensa spotykają się licznie przy ul. Karolkowej 15 marca, w jego liturgiczne wspomnienie. Tradycją jest, że tego dnia świątynię wypełniają stołeczni piekarze i ciastkarze, którzy świętego redemptorystę obrali sobie za patrona. Kościół przystrojony jest wówczas wypiekami, a wierni mogą skosztować cukierniczych wyrobów. Od ubiegłego roku, dzięki darczyńcom, codziennie w kruchcie kościoła wystawiane jest także pieczywo dla potrzebujących. Wiernych przychodzących modlić się za przyczyną św. Klemensa – jego wizerunek i relikwie znajdują się w ołtarzu – w błaganiach wspiera także sługa Boży o. Bernard Łubieński, który po wygnaniu ponownie sprowadził redemptorystów do Polski. Jego grób znajduje się po lewej stronie, zaraz przy wejściu do świątyni. W 1982 r. rozpoczął się proces beatyfikacyjny Apostoła Polski. Co najbardziej pociąga w redemptorystowskiej duchowości? – Obfite odkupienie – odpowiada o. Grzegorz Ruszaj CSsR. I dodaje: – To Dobra Nowina o Bożej miłości. Aby tę prawdę głosić, trzeba w nią najpierw uwierzyć, doświadczyć jej w swoim życiu. Zaufać Bogu i dać Mu się poprowadzić.• 9 maja odbędzie się pielgrzymka autokarowa do redemptoryskiego sanktuarium MB Osuchowskiej, Broku nad Bugiem i Loretto. Informacje i zapisy Elżbieta Przygoda, tel. 502 057 882 i Krzysztof Przygoda, tel. 501 325 871, przygodak@onet.pl.

Redemptoryści

Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela (redemptorystów) założył 9 listopada 1732 roku w Scala k. Neapolu św. Alfons Maria de Liguori (1696–1787). Jego celem jest głosić Dobrą Nowinę o przeobfitym odkupieniu ludziom najbardziej opuszczonym duchowo, a szczególnie ubogim. W tym celu został opracowany specjalny program misji ludowych, którego mottem stały się słowa psalmu: „obfite u Niego odkupienie”. Szczególnym zadaniem redemptorystów jest także szerzenie kultu Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Obecnie zakonnicy prowadzą w Polsce 16 parafii i opiekują się kilkoma maryjnymi sanktuariami w Krakowie, Toruniu, Tuchowie, Bardzie Śląskim, Nowej Osuchowej k. Wyszkowa, Elblągu oraz Braniewie. Od ponad 20 lat rozwijają w Polsce apostolat i oddziaływanie religijno-społeczne poprzez Radio Maryja, a ostatnio także przez TV Trwam, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej oraz przez działalność wydawniczą. Posługują misyjnie w 20 krajach, m.in. w USA, Boliwii, Rosji, na Białorusi, Karaibach i w Albanii. W Polsce znajdują się 24 domy zakonne zgromadzenia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama