Nowy numer 44/2020 Archiwum

Trzy testy

Anna i Marcin Wiśniarscy są przekonani, że swoje dziecko wymodlili na Różańcu. Nie tylko oni. W diecezji warszawsko-praskiej maryjna modlitwa przeżywa rozkwit.

Anna i Marcin Wiśniarscy o potomstwo zaczęli starać się już w podróży poślubnej. Mijały kolejne lata – nie wychodziło. Lekarze orzekli niepłodność. Narastało rozczarowanie, frustracja, złość na Boga i małżeńskie kłótnie. Półtoraroczne leczenie metodą naprotechnologii także nie przyniosło efektów, a dziecka „za wszelką cenę” nie chcieli mieć. – W czwartym roku małżeństwa z naszymi bolączkami trafiliśmy do spowiedzi, podczas której ksiądz zaproponował nam przystąpienie do Rodzinnego Koła Żywego Różańca, rodziców modlących się za swoje dzieci, także te jeszcze nie poczęte – wspomina Anna Wiśniarska. W rodzinnej Róży Różańcowej w jednym z Rodzinnych Kół Żywego Różańca, działających w parafii św. Faustyny na Bródnie, modlili się równo rok. Potem niespodziewanie przyszły trudności – obydwoje stracili pracę, doszły poważne kłopoty ze zdrowiem. Nawet spowiednik przyznał, że „sytuacja jest patowa”.

– W Bożym słowniku nie ma słowa „niemożliwe”. Wylałam przed Bogiem wszystkie żale i jak nigdy dotąd zaczęłam z całych sił błagać Go o dar macierzyństwa. Odłożyłam obserwację własnego cyklu, postawiłam wszystko na Niego – wspomina Anna. Franek począł się półtora miesiąca później. Dlaczego akurat teraz, po pięciu latach małżeństwa? – To jest tajemnicą Boga, że właśnie wtedy sprawił ten cud. Długo nie mogłam uwierzyć, że będę mamą, dla pewności zrobiłam trzy testy i jeszcze zdjęcia testów – wspomina Anna. Mąż Anny, Marcin, nie wychodzi z domu bez różańca. Omadla nim kłopoty ze znalezieniem pracy, małżeńskie niesnaski i… drugie dziecko, o które już teraz prosi.

Boże interwencje

Anetę Szafoni, zelatorkę jednego z Rodzinnych Kół Żywego Różańca z bródnowskiej parafii, takie historie nie dziwią. Odkąd trzy lata temu wraz z koleżanką zainicjowała w parafii pierwsze w diecezji warszawsko-praskiej rodzinne Róże Różańcowe, była świadkiem wielu Bożych interwencji. W ubiegłym roku media obiegła wzruszająca historia bródnowskich parafian Anity i Tomasza Wojtyłłów, którym po pięciu latach małżeństwa Maryja uprosiła bliźnięta.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama