Przystanek. Patrzę przez szybę na odrapane kamienice, z bramy wychodzi czterech chłopaczków. Ubrani na sportowo, czapki z daszkiem, jeden niesie bluzę w ręku - coś jest w niej zawinięte. Trochę się czają. Zupełnie jakby jakąś flaszkę nieśli do następnej bramy. Jednak zatrzymują się w połowie pomiędzy bramami. Stoją. Najchudszy "ziomek" rozwija bluzę. Nagle drugi, niski, grubszy - trochę Cygan z urody, rozdaje znicze ze zawiniątka. Przyglądam się - dopiero teraz to zauważyłem - stoją pod swoją "osiedlową" tablicą upamiętniającą powstańców rozstrzelanych przez Niemców. Stawiają lampki, zdejmują czapki, modlą się. Tramwaj rusza.
****
Pamiętajmy! Godzina "W" - wszyscy się zatrzymajmy - jak siedzimy - wstańmy. Dziś nie osądzajmy słuszności powstania warszawskiego. Dziś czcijmy coś co jest niepowtarzalne - bohaterstwo jego uczestników, tych zwykłych mieszkańców takich jak my, którzy mieli odwagę i powstali.
Jednocześnie zapraszam do obejrzenia jednego z ważniejszych dla mnie projektów fotograficznych związanych właśnie z powstaniem warszawskim - "Dreszcze 44"








