Nowy numer 50/2018 Archiwum

Nela, mała reporterka

Chodzi do IV klasy i mieszka w Warszawie, ale mimo swoich 10 lat zwiedziła już cztery kontynenty. I nie ma dosyć.

Zaczęło się od fascynacji programami podróżniczymi. Jej ulubiony bohater przypłacił swoje pasje życiem, podpływając podczas kręcenia jednego z materiałów zbyt blisko płaszczki. Nela postanowiła jednak, że niestraszne jej niebezpieczeństwa i chce, tak jak Steve Irwin, jeździć po świecie z kamerą. Nie musiała długo namawiać swoich rodziców.

– A ty się czegoś boisz?

– Średnio – odpowiada rezolutnie Nela, pokazując filmy, na których przytula małego aligatora i głaszcze tygrysa.

Nela, znana najmłodszym z programów podróżniczych w TVP ABC, była już w Tanzanii, na Zanzibarze i Filipinach, w Tajlandii, Malezji, Kambodży, Indonezji, Peru, Boliwii, Chile, Etiopii i Kenii…

Widziała 2 miliony nietoperzy wylatujących na żer, obserwowała w nocy kajmany w dorzeczu Amazonki, ale najbardziej lubi… węże.

– Zwłaszcza jednego: zbożowego. Nie jest jadowity, ale gdy ugryzie, bakterie w jego ślinie powodują, że rana potrafi się długo goić. Ma ładne kolory: jest czerwono-pomarańczowo-żółty. I jest bardzo mały. Widziałam go w zoo, nie spotkałam go jeszcze na żywo – opowiada z przejęciem.

Z przyrody ma szóstkę. A ponieważ chodzi do angielskiej szkoły, potrafi porozumieć się już na całym świecie. Właśnie przebywa na Dominikanie. Wkrótce powstanie więc kolejny reportaż Neli, małej reporterki.

– Jak zostać podróżnikiem? Trzeba się wiele dowiedzieć o kraju, jego kulturze i zwierzętach, jeszcze zanim tam się pojedzie – mówi.

Do plecaka pakuje książkę do czytania, mapę, kredki i papier. I ulubionego różowego konika. Czasem też kompas, chociaż – jak przyznaje – żeby dziś podróżować, nie potrzeba ani liny, ani nawet scyzoryka. Mimo to Nela potrafi zrobić hamak z liny i rozpalić ognisko kawałkiem bawełny.

– Na pierwszą podróż z kamerą wyruszyłam, mając pięć lat. To było w Tajlandii. Zgubiliśmy się w dżungli, ale układałam na szczęście strzałki z patyków na ziemi, które pomogły nam odnaleźć drogę powrotną na plażę. Pamiętam, że doszliśmy do wodospadu i rzeki, nad którą można było przejść po spróchniałej desce. Po raz pierwszy okazało się, że nawet pięciolatka może się na coś przydać – mówi Nela.

– A jak zamykasz oczy, to gdzie jesteś?

– Najczęściej chyba na Zanzibarze. Uwielbiam pływanie, kocham morze – mówi.

Ma 10 lat, ale nie liczyła, ile razy w czasie swoich podróży okrążyła Ziemię.

– Pewnie kilka razy – śmieje się jej mama. Była już na czterech kontynentach, ale gdyby ktoś zaproponował lot w kosmos…

– Z chęcią – deklaruje Nela. – Przywiozłabym kawałek Księżyca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Dawid Rezler
    06.01.2017 08:12
    A ja mieszkam w Turzynie 62. Nela twoje reportarze są super
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy