Nowy numer 44/2020 Archiwum

Odnówmy 1050 kapliczek!

Zaniedbane, zarośnięte, zmurszałe… Warto przywrócić blask przydrożnym świątkom, krzyżom, figurom, które przecież są świadectwem naszej wiary, wyznanym w przestrzeni publicznej.


Jan Bąk z Zielonki w każdą drugą sobotę miesiąca wraz z innymi przewodnikami prowadzi nocną, pokutną pielgrzymkę z Miedniewic do Niepokalanowa. Raz w miesiącu, niezależnie od pory roku i pogody, około 200 osób maszeruje od sanktuarium Matki Bożej Świętorodzinnej do bazyliki Najświętszej Maryi Panny Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask.


– Po drodze mijamy jedną zniszczoną kapliczkę, ale to nie ona zainspirowała mnie do tej akcji. Właściwie nie potrafię powiedzieć, kiedy ten pomysł się narodził – – wyjaśnia Jan Bąk. – Pomyślałem, że w roku 1050. rocznicy Chrztu Polski warto zadbać o pamiątki naszej wiary, jakimi są przydrożne kapliczki, krzyże, figury świętych... Upamiętniają ważne wydarzenia religijne lub historyczne, ktoś stawiał je z wyraźną modlitewną intencją, jako dziękczynienie lub przebłaganie, a po latach odchodzą w zapomnienie, niszczeją. Powoli znikają z naszego otoczenia.
Takich podupadających śladów historii i wiary jest w całej Polsce wiele. Dlatego organizatorzy nocnej pieszej pielgrzymki do Niepokalanowa proszą o to, żeby w roku jubileuszowym dać przydrożnym kapliczkom i krzyżom drugie życie. Przede wszystkim wyszukać te wymagające renowacji, konserwacji, a czasami po prostu odświeżenia czy uporządkowania terenu wokół nich. Zajrzeć na rozstaje dróg, na pola, do parków, na skwery, podwórka, klatki schodowe... Można zorganizować się lokalnie, zaprosić sąsiadów, znajomych i wspólnymi siłami odrestaurować te, które wymagają ratunku.
– Tym, którzy nie wiedzą, od czego zacząć, radzę skontaktować się z miejscowym proboszczem, który z pewnością wie o istnieniu zapomnianej kapliczki lub przydrożnego krzyża i poradzi, jak je odnowić. Zależy nam na tym, żeby wszystko odbywało się z poszanowaniem prawa i w duchu wiary – podkreśla Jan Bąk.
Prosi, żeby zgłosiły się do niego osoby i grupy chętne do „adopcji” zniszczonych i zapomnianych kapliczek, krzyży i figur. Czeka na informacje, zdjęcia, zgłoszenia (j.bak20@upcpoczta.pl).
– Ludzie odchodzą, ale kapliczki przez nich ufundowane lub odnowione pozostaną – mówi pomysłodawca.


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama