Nowy numer 43/2020 Archiwum

Gdy świat się gubi, potrzeba punktu odniesienia

Bp Michał Janocha pobłogosławił ikonę m. Mechtyldy, założycielki Instytutu Sióstr Benedyktynek od Nieustającej Adoracji Najświętszego Sakramentu.

Msza św. z błogosławieństwem ikony, której przewodniczył bp Michał Janocha, została odprawiona 24 stycznia w kościele św. Kazimierza Królewicza na rynku Nowego Miasta.

Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej, nawiązując do słów, które wypowiedział Jezus w synagodze: "Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli”, w homilii zwrócił uwagę na teologię słowa "dziś”.

- Oto wieczność schodzi na ziemię i dotyka doczesności. To przedziwne zetknięcie wieczności z ludzkim linearnym czasem Grecy będą nazywali terminem "kyrios” - to jest właśnie to Chrystusowe "dziś” - wyjaśnił.

Dodał, że bardzo często jesteśmy kuszeni, by nie żyć chwilą obecną, ale być "niewolnikami przeszłości” lub "zakładnikiem przyszłości”.

- Nieprzypadkowo mówię te słowa tutaj. Powołanie sióstr jest szczególnym zaproszeniem do wejścia w ten Boży czas "kairos” przez nieustanną adorację Oblubieńca - powiedział, jednocześnie przypominając, że nieustanna modlitwa przed Najświętszym Sakramentem trwa w klasztorze od XVII w.

- Potrzebujemy takiego punktu odniesienia, szczególnie gdy współczesny świat się gubi, biegnie donikąd - dodał.

Wyjaśniając symbolikę ikony, zwrócił uwagę na znajdujące się po jej bokach sceny z życia m. Mechtyldy m.in. wizję siedmiu hostii, które symbolizują siedem klasztorów, które zostały przez nią założone, przyjęcie benedyktyńskiego habitu, pierwszą wynagradzającą Adorację Najświętszego Sakramentu, wizerunek Matki Bożej, którą m. Mechtylda uczyniła przełożoną wszystkich klasztorów czy scenę pisana listów, które zachowały się w warszawskiej wspólnocie.

- Ikona wyraża jakąś prawdę o naszym życiu, życie każdego z nas jest Bożą ikoną. Jesteśmy stworzenie na Jego obraz, tylko to podobieństwo jest w nas albo byle jakie, albo zatarte. Tym co zanieczyszcza ikonę naszego życia, jest grzech. Jezus jest cierpliwym "konserwatorem” każdego z nas i ciągle na nowo obmywa nas z grzechów i przywraca piękno bożego obrazu na naszym obliczu - powiedział biskup.

Msza św., w której uczestniczyły mniszki benedyktynki, twórca ikony m. Mechtyldy, świeccy oblaci i mieszkańcy Warszawy była jednocześnie zakończeniem Roku Życia Konsekrowanego w zgromadzeniu.

- Tym wydarzeniem chcemy zwrócić uwagę na ukryte życie mniszek, które często jest niezauważane, ale stanowi niezwykle istotną część dla całego Kościoła - mówił ks. Andrzej Tulej, rektor kościoła.

Matka Mechtylda od Najświętszego Sakramentu - Katarzyna de Bar urodziła się w 1614 r. we Francji i miała duży wkład w odrodzenie religijne swojej ojczyzny.

W wieku 17 lat wstąpiła do annuncjatek. Pragnąc większej surowości życia i modlitwy, w wieku 24 lat przyjęła habit benedyktyński obierając imię Mechtylda.

Przynaglana przez Boga, zakładała klasztory mniszek oddanych w szczególny sposób adoracji i wynagradzaniu za zniewagi wobec Najświętszego Sakramentu.

Za jej życia powstały cztery klasztory we Francji, pięć w Lotaryngii, jeden w Polsce. Pozostawiła bardzo bogatą spuściznę pism duchowych, konferencji, listów.

Zmarła w niedzielę przewodnią nazywaną dziś Niedzielą Miłosierdzia Bożego w 1698 r. 27 października 1997 roku we Francji rozpoczął się proces beatyfikacyjny M. Mechtyldy de Bar.

Czytaj także:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama