Nowy numer 43/2020 Archiwum

Odważna decyzja Mieszka I

– W wydarzeniach 966 r. i obchodach milenijnych umieszczamy źródła aksjologiczne dobrej zmiany dla Polaków i Polski – mówi marszałek Sejmu. – To przełom – dodaje przewodniczący Episkopatu Polski.

Przez 26 lat zmian po 1989 r. świadomość społeczna Polaków osadzona była na przekonaniu o piętnie klęski, o tym, że nasza historia zdominowana została przez błędy polityczne. Z takim poglądem mamy do czynienia też dziś. Obchody jubileuszu zaprzeczają tej tezie. Bo chrzest Mieszka I był wyrazem sukcesu i odpowiedzialności za państwo – powiedział marszałek Sejmu Marek Kuchciński podczas konferencji zorganizowanej 20 stycznia w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski, poświęconej obchodom 1050. rocznicy chrztu Polski.

W konferencji wzięli udział także: marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prymas Polski abp Wojciech Polak, przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki oraz twórca hymnu jubileuszowego Leopold Twardowski. Analizę skutków przyjęcia chrztu przez Mieszka I przedstawił prof. Krzysztof Ożóg z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który przyznał, że decyzja pierwszego władcy o przyjęciu chrztu nie była koniunkturalna, choć dojrzewała w atmosferze zagrożenia ze strony zachodnich sąsiadów, Wieletów. – Państwo stanęło na krawędzi. Wybór Mieszka był niezwykle dalekowzroczny i odważny. Wiązał się z osobistym przyjęciem wiary, ale i prowadzeniem poddanych ku nowej wierze. Mieszko nie traktował chrztu instrumentalnie, bo nie porzucił wiary jak inni ówcześni władcy – stwierdził historyk. Marszałek Sejmu, opisując wydarzenia rocznicowe, m.in. zaplanowane na 15 kwietnia obrady Zgromadzenia Narodowego, które po raz pierwszy odbędzie się poza Warszawą, tłumaczył, że obchody Jubileuszu Chrztu Polski są symbolem i potwierdzeniem skali zmian w życiu społecznym Polski. – Nie będzie dobrej zmiany, poprawy życia Polaków, życia społecznego i publicznego bez odnowy ładu moralnego opartego na chrześcijaństwie i bez wpisania dziejów Kościoła w historię państwa i narodu. Dziś naszym zadaniem jest odbudować podmiotowość w środowisku międzynarodowym, ale także to, aby filarem polskości nadal pozostało chrześcijaństwo – podkreślił marszałek Sejmu. – To dla nas ogromny przełom, bo po wojnie nie było takiego momentu zjednoczenia myślenia o państwie i Kościele. To chwila przełomowa – przyznał przewodniczący Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, opisując atmosferę wrogości państwa, która towarzyszyła obchodom milenijnym inicjowanym przez kard. Stefana Wyszyńskiego w 1966 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama