Nowy numer 44/2020 Archiwum

Tu wzywa Pan

Napis na posadzce kościoła nie pozwala zapomnieć, kto tu się modlił. – Kościół Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny przygotowuje się do roli sanktuarium – zapowiada kard. Kazimierz Nycz, metropolita warszawski.

Proboszcz ks. Krzysztof Stosur planuje właśnie zmiany w prezbiterium. Obok obrazu Jezusa Miłosiernego ma pojawić się św. Faustyna i św. Jan Paweł II. Freski mają być gotowe jeszcze przed wakacjami. Podobnie jak marmurowy ołtarz i ambonka. Dotychczasowy wizerunek, ten który przez dwa lata pielgrzymował po wszystkich parafiach archidiecezji, trafi w przyszłości do Świątyni Opatrzności Bożej.

Nowy obraz zamówiony został już u sióstr w Łagiewnikach. Stamtąd też parafia otrzymała konfesjonał, prezent na Rok Miłosierdzia. Parafia Miłosierdzia Bożego i św. Faustyny przygotowuje się do podniesienia kościoła do godności sanktuarium. Byłby to piękny akcent przeżywanego Roku Miłosierdzia. Kardynał Kazimierz Nycz nie ukrywa, że chciałby, aby miejsce uświęcone obecnością autorki „Dzienniczka” mogło być częściej nawiedzane przez pielgrzymów. Kościół nie był jeszcze konsekrowany po przebudowie, którą podjął poprzedni proboszcz ks. Tadeusz Polak. – Ulicą Żytnią chodziły osoby wyniesione przez Kościół na ołtarze, m.in. św. Jan Paweł II, św. Faustyna Kowalska, św. Zygmunt Szczęsny Feliński, św. Maksymilian czy bł. ks. Michał Sopoćko. Ale również inni wielcy ludzie Kościoła, którzy swoim życiem dawali przykład wierności Ewangelii, np. Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński czy ks. Ignacy Skorupka, który kilka ulic stąd przyszedł na świat. Można więc powiedzieć, że cała ulica Żytnia jest jakby naznaczona drogą do świętości – mówi ks. Krzysztof Stosur, podkreślając, że choć parafii pod wezwaniem Bożego Miłosierdzia jest już w Warszawie i okolicach kilka, to jednak żadna z nich nie jest tak ściśle związana z życiem św. Faustyny. Tutaj mistyczka postawiła swoje pierwsze kroki. Było to w lipcu 1924 r., kiedy szukając klasztoru zapukała też do furty klasztoru, sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. W swoim „Dzienniczku” wspomina, że przełożona po krótkiej rozmowie kazała jej pójść do Pana domu i zapytać, czy ją przyjmie. „Poszłam do kaplicy z wielką radością i zapytałam Jezusa: Panie domu tego, czy mnie przyjmiesz”. Helena Kowalska usłyszała głos: „Przyjmuję, jesteś w sercu Moim”. Przełożona powiedziała: „Jeżeli Pan przyjął, to i ja przyjmuję”. Ślad dialogu z Panem Jezusem znaleźć można na wprost ołtarza, na posadzce. Tuż obok znajduje się fragment oryginalnej ściany wypalonego w czasie powstania wnętrza kościoła. Na niej wiszą tablica i portret matki Teresy Potockiej, założycielki zgromadzenia, do którego wstąpiła św. Faustyna. To ona rozpoczęła też historię świątyni, urządzając tu pierwszą kaplicę, rozbudowywaną następnie w latach 1873 oraz 1936–1938. Odbudową po wojnie, ze względu na sprzeciw władz, dopiero w 1974 r. zajął się ks. Wojciech Czarnowski. Pierwszy proboszcz zbudował też dom parafialny, którego dużą część zajmuje dziś noclegownia i punkt pomocy Caritas. Choć to dla wielu okolicznych mieszkańców trudne sąsiedztwo, od wielu lat jest świadectwem praktycznego miłosierdzia wobec tych, którym poplątały się życiowe ścieżki. Do klasztornej furty niemal codziennie pukają pielgrzymi, podążający śladami świętej. Na szlaku między Głogowcem, Płockiem, Wilnem i Łagiewnikami, ul. Żytnia jest jednym z ważniejszych miejsc. Dlatego w roku 150-lecia zgromadzenia w podziemiach otwarto minimuzeum pokazujące historię klasztoru, listy założycielki, ornaty wyszywane przez podopieczne, a nawet czepek i sznur, którym biczowały się siostry. Przed Niedzielą Miłosierdzia muzeum będzie szerzej – w godzinach popołudniowych otwarte dla zwiedzających. Pielgrzymi coraz częściej zaglądają nie tylko do klasztoru, ale także do świątyni, w której św. Faustyna usłyszała Boży głos. Licznie przybywają nie tylko na Msze św. o Bożym Miłosierdziu i św. s. Faustynie w każdą pierwszą niedzielę miesiąca o 18.00, gdy przed Mszą siostry czytają fragmenty „Dzienniczka”, a po niej można oddać cześć relikwiom mistyczki. Wówczas czytane są również coraz liczniejsze prośby i podziękowania za wstawiennictwem św. Faustyny. Wielu zagląda tu codziennie: na prowadzoną przez siostry i kapłanów Koronkę do Miłosierdzia Bożego o 15.00 (w piątki zakończoną Mszą św.) i chwilę adoracji Najświętszego Sakramentu, wystawionego od 7.30 do 18.00. Szybko zapełnia się także specjalna księga łask Roku Miłosierdzia, którą rozpoczyna wzruszający wpis ojca, proszącego o nawrócenie swojego syna. Parafianie szykują się również do przyjęcia pielgrzymów zdążających na ŚDM. Kościół przy ul. Żytniej będzie z racji Roku Miłosierdzia oblegany, podobnie jak sanktuarium bł. ks. Jerzego na Żoliborzu. Przy ul. Żytniej czekać na nich będzie tekst koronki, przetłumaczonej na wszystkie języki europejskie.

Niedziela Miłosierdzia

3 kwietnia uroczystości pod przewodnictwem biskupów odbędą się m.in. przy pomniku Jezusa Miłosiernego u zbiegu ul. Deotymy i Górczewskiej o godz. 15. W tym samym czasie w kościele przy ul. Żytniej zostanie odprawiona Msza św. z koronką. Czytanie intencji, które składać można przez cały tydzień po Wielkanocy, rozpocznie się już o godz. 14. Na Święto Miłosierdzia Bożego od godz. 13 zaprasza również Dom Świętej Faustyny w Ostrówku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama