Nowy numer 44/2020 Archiwum

Patriotyczne Groby Pańskie u św. Anny

Pod krzyżem sierp i młot, ręce rozrywające kajdany, katowski topór...

Na placu przed stołecznym kościołem akademickim św. Anny stanęła plenerowa wystawa, która przypomina tradycję patriotycznych Grobów Pańskich w tym kościele, zapoczątkowaną przez artystę Stanisława Miedzę-Tomaszewskiego w 1940 r.

Na kilkudziesięciu planszach można zobaczyć jego prace z okresu okupacji i te powstałe po 1980 r. Zdjęcia uzupełniono opisami, szkicami i krótką historią czasów, kiedy groby powstawały.

Pierwsze instalacje wielkanocne Miedzy-Tomaszewskiego odzwierciedlały trudną wojenna rzeczywistość, ale też dawały nadzieję i podnosiły na duchu. W 1940 r. Grób Pański w kościele przy Krakowskim Przedmieściu, nawiązywał do tragedii oblężonej stolicy.

Pokazywał spalone domy, uliczne mogiły, nad którymi autor umieścił krzyż ze spalonych krokwi. Na zdjęciu z 1942 r. krzyż też otaczają spalone kikuty domów, jednak po drewnie męki Pańskiej pnie się zielona roślina, a zza ruin widać wschodzące słońce.

Po wojnie Miedza-Tomaszewski przygotował jeszcze projekt grobu w 1946 r. jednak po interwencji urzędu bezpieczeństwa, musiał go zmienić. Członkom bezpieki nie podobało się to, że pod krzyżem leżały sierp i młot.

Tradycję budowy symbolicznych Grobów Pańskich w kościele akademickim przywrócił jego rektor ks. Tadeusz Uszyński. W scenografii pierwszego po dłuższej przerwie grobu, w 1980 r. artysta umieścił postać klęczącego pod krzyżem Jana Pawła II.  W ten symboliczny sposób nawiązywał do papieskiej pielgrzymki do Polski i słynnej homilii, którą papież wygłosił na ówczesnym Placu Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r.

W kolejnych latach warszawiacy nawiedzający tłumnie w Wielką Sobotę Groby Pańskie, w kościele akademickim mogli oglądać m.in. pasiak o. Kolbe, olbrzymie dłonie w narodowych barwach, rozrywające kajdany, postać człowieka zakutego w dyby, czerwoną piłę ścinającą drzewo w Lesie Katyńskim.

W zależności od politycznych i społecznych wydarzeń, scenografia przypominała wybór Barabasza, ale też żołnierzy niezłomnych. Po śmierci ks. Jerzego Popiełuszki, w wielkanocnej scenerii w kościele akademickim na krzyżu zawisł sznur zaciśnięty w pętlę. Jego koniec ciągnęły dwie gigantycznej wielkości ręce.

W sumie Miedza-Tomaszewski przygotował wystrój 26 Grobów Pańskich w kościele św. Anny przy Krakowskim Przedmieściu. Był też autorem scenografii bożonarodzeniowych żłóbków. Prywatnie był wujem Lecha i Jarosława Kaczyńskich oraz ojcem chrzestnym śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Zmarł w Warszawie w 2000 r., w wieku 87 lat.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama